Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach
Nowiński Józefat
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 1
" Józefat Nowiński BIAŁA GOŁĄBKA Poemat dramatyczny w 5 aktach. Warszawa Nakładem księgarni M. Arcta Nowy-Świat 53. "
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 2
" BIAŁA GOŁĄBKA. "
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 3
" Józefat Nowiński BIAŁA GOŁĄBKA Poemat dramatyczny w 5 aktach. Warszawa. Nakładem Redakcyi "Gazety Polskiej" Druk. J. Sikorskiego, Warecka 14. 1899. "
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 4
" W hołdzie szacunku najwyższego Pani Maryi Filipowiczowej na pamiątkę ofiaruje Autor. "
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 5
" OSOBY DZIAŁAJĄCE. KSIĄŻE MOLENY. BIANCA — jego córka. LUCIA, SILVIA — jej towarzyszki. MARGRABINA MAŁFI — ochmistrzyni jej dworu. LAPI — doradca i przyjaciel księcia. KSIĄŻĘ następca tronu Ferraty. CARLO CARRARO, GUIDO DI MASSA — panowie z Moleny. LODOVICO LESCHI,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 6
" HERMAN VON HOCHBBRG- — rycerz niemiecki. SOTO — stary sługa Carrarów. KOMENDANCI zamku i miasta. NIEMIEC, FLAMAND, HISZPAN — szlachta cudzoziemska. BAPTISTA, VALENTINO — słudzy zamkowi. FRANÇOIS, BACHIO — słudzy Carrara. PACHOŁKOWIE w winiarni. WIEŚNIAK. SŁUGA Pereta. Rzecz..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 7
" AKT I. Scena I. Altana w ogrodzie po lewej stronie sceny. BIANCA, SILVIA i LUCIA. LUCIA ( wchodząc). Ależ to puszcza prawdziwa. Drożyna zapuszczona, altana zaniedbana! Możnaby pomyśleć, że tu nikt nigdy nie zagląda. Zkąd łaska twoja dla tego..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 8
" LUCIA. Ach, księżniczko moja! Toć dla ciebie właśnie stworzono blask, żar i gwar. Mamże i ja milczeć, jak grób? SILVIA (nie podnosząc głowy od robótki ) Jej wysokość ogromnie lubi ciszę. BIANCA (do Lucii). Szczebiocz, szczebiocz, szczebiotko! Stęskniłam się..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 9
" BIANCA (cicho). Przekonałam się: każde słówko moje, przekręcone najczęściej, powtarza całe miasto, a przecie nie takiego mądrego nie mówię. Ty przynajmniej robisz plotki o sobie tylko samej. (Idąc z powrotem) Brak mi ciebie było. Brak mi było twego humoru. Nie miałam..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 10
" grzeie. Wciąż mi się zdaje, że wszystkimi względem mnie kieruje rozsądek i próżność, i tęskno mi do serca. SILVIA. O! Wszystkie serca biją tylko dla waszej wysokości. LUCIA. Silvia ma słuszność: któżby śmiał ciebie nie kochać? Nie trzeba kręcić główką. Ale —..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 11
" SILVIA. W naszej rodzinie nabożnie przechowuje się wiara, że osoby takiego rodu są istotami wyższemi. LUCIA. Widzisz? Nawet Silvia mniema, żeś powinna być wyższa ponad. strach małżeństwa. Ach, pani moja śliczna! Niech wasza wysokość nie patrzy tak smutnie. Nikt..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 12
" BIANCA. Wciąż jedno i to samo. Zgóry wiem zawsze, kto jak mi się skłoni, jak spojrzy, jak przemówi. Mniejsi — to niewolnicy, gotowi na skinienie moje leczyć ból zębów krokodyla. Większych — olśniewam, nawet palę. Śmiały miele językiem i pożera wzrokiem, bojaźliwy wzdycha..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 13
" LUCIA. Na twojem miejscu byłabym wyrozumialsza. Ja tam swoich wielbicieli wolę nie wywracać podszewka do wierzchu. BIANCA. Pokazują mi ją, sami. LUCIA. Przedewszystkiem zaś — radzę ci się zakochać. BIANCA. Iście przednia rada! LUCIA. Czegóżeś się przelękła?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 14
" LUCIA. Cóż znów!... Zresztą to tak z nadmiaru życia: jestem zakochana. BIANCA. I któż jest tym szczęśliwym? LUCIA. Najwspanialszy osobnik rodzaju męskiego na ziemi, zakochany we mnie przytem, jak kot. BIANKA. Czy myszy z miłości łowi, czy może zamiast pod — nad..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 15
" BIANCA. Ostrogami dziedzicznemi pochwali się byle kogut, choć pióra nosi nie na kapeluszu. LUCIA. Zato kochanek mój przewyższa gęstością czupryny niejednego króla. SILVIA (wchodząc i z ukłonem ceremonialnym podając igłę) . Jej miłość, margrabina Malfi, ciotka moja,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 16
" BIANCA. Sądząc z miny twojej — niebardzo. LUCIA. Niby też to zawsze tylko plotę od rzeczy Myślisz, że nie potrafię się martwić? Nie dalej, niż zeszłej nocy, tak mi się smutno zrobiło: ażem płakała. BIANCA. Śniło ci się tylko zapewne, żeś płakała? LUCIA. Ależ..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 17
" przed snem, marząc (do ucha, półszeptem) o piórach i ostrogach. LUCIA. Żartujesz sobie ze mnie, a przecie naprawdę czasem niby się nic nie myśli, a tak się jakoś ciężko zrobi na duszy... BIANCA. Zadużoś może zjadła na kolacyę? SILVIA. Doktór Sosio odradza zwykle..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 18
" bezemnie tuzin cały nowych skomponowała. No, śpiewaj co chcesz, byle o miłości. BIANCA. O miłości?... Ach, nie, nie! Nie jestem usposobiona. LUCIA. Zwykła wymówka. Nigdy się bez oporu nie poddasz. Gzy tak będzie zawsze, we wszystkiem i ze wszystkimi? BIANCA (wskazując..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 19
" BIANCA. Nie przeszkadzaj że mi! (Chce śpiewać). LUCIA. Ach, śpiewaj, śpiewaj! Bo, widzisz, po całych dniach czasem marzą mi się twoje piosnki... Milczę już, milczę, jak sama cisza. (Bianka znów chce śpiewać) Ani słóweczka więcej. Słucham już, słu......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 20
" Słóweczka — dziwne, Jak miłość? Ktoś mi szepce do ucha. Czy to skrzydła szeleszczą Mych marzeń — trwożnych, Jak miłość? SILVIA (zrywając się) . Wasza wysokość! Słyszałam Braniniego, którym zachwycają się królowie i dwory, ale wobec śpiewu cudnego waszej..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 21
" hrabiną. Neri, pogawędzić. Przyślij mi więc jedwabie, a nie zapomnij powiedzieć hrabinie, że rada ją zobaczę... Za jakie pół godziny przyjdę. (Silvia kłania się ceremonialnie i wychodzi.) BIANCA (po chwili, do pogrążonej w zachwycie Lucii) Słyszysz? Jakieś głosy... i..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 22
" Scena 2. (Wchodzą: Carraro, Dowmunt, François) CARRARO (u wejścia do altany). Nikogo. Ztąd chyba leciał śpiew. Tu słychać było głosy. (Wchodzą do altany) FRANÇOIS. Nawet robótki porzuciły, uciekając. Tam chusteczka leży: czy wziąć, na..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 23
" FRANÇOIS (skrada się, żeby zajrzeć do altany, i wraca do Dowinunta). Wasza cześć! A toć pan mój wcale się nie zabiera do odwrotu. Zapewne, przy takich rycerzach kije mi w cudzym nawet ogrodzie nie grożą, ale nim reszta służby nadjedzie, temu osłu Bachiowi konie tam uciekną...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 24
" DOWMUNT. Dwa tygodnie temu. FRANÇOIS. Ileż złota i wody może upłynąć przez tyle czasu. DOWMUNT. Obgubiliście się, czy was okradli? FRANÇOIS. Ani jedno, ani drugie. (Znów zagląda do altany) A jego miłość siedzi — -iak w domu. DOWMUNT. Przegrał więc w kości..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 25
" FRANÇOIS. Jeszcze nie, ale zaledwośmy się z waszą cześcią, rozstali — co to jeszcze wasza cześć Ojca świętego chciała zobaczyć — zapłaciliśmy w Viterbo pięćset dukatów za jakiegoś szlachcica, który więcej stawiał, niż miał — bodajby nań Madona ani razu nie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 26
" FRANÇOIS. I było. Tak mi żal było tych dukatów, żem nie wytrzymał... a jego miłość jak nie krzyknie: "chcesz, ośle, żeby się szlachcic porządny obwiesił dlatego, że mu kości nie dopisały?" Nie śmiałem nawet powiedzieć, że on taki porządny, jak ja osioł. DOWMUNT. Hm!..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 27
" sakiewka tylko cierpiała, ale jego miłość za byle kogo łba też nadstawić gotów. Już to przyjaźń go za drogo kosztuje, i gdyby nie był pierwszym rycerzem świata... DOWMUNT. Czy nie do mnie czasem pijesz, pachołku? FRANÇOIS. Cóż znów! Czyżbym śmiał? Zapewne, waszej..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 28
" FRANÇOIS. Łgę? Bodajbym zgłupiał, jak Bachio, jeżeli łgę. (Carraro, nie słuchając, odchodzi ku przeciwnej stronie sceny). Zresztą lepiej jest niekiedy rzucać się, niż rzucać. Łatwiej znaleźć dany pocałunek na ustach, niż wydanego dukata w sakiewce. CARRARO..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 29
" CARRARO. Co? Dziki północne będą decydowały o pieśniach słonecznych? Otwieraj usta, kiedy masz powiedzieć: koń, broń lub cnota. DOWMUNT. No, no! Myślisz, że u nas pieśni nie śpiewają. I ty, szczęśliwcze po tysiącu przygód po wszystkich krajach świata......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 30
" CARRARO (z gestem niecierpliwym). Ech! Ci ze strachu, tym robotnik potrzebny do żniwa krwawego. DOWMUNT. Zapewne, niema nad dom rodzinny. CARRARO. Dom rodzinny! dom rodzinny! Tyś szczęśliwy a ja?... Z Hiszpanii do Francyi, z Francyi do Germanii, i z powrotem, i w kółko, a..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 31
" miłość zatrzymał na wszelki wypadek tę resztę złota — bo cóżby rozdawał? — i konie — bo cóżbyśmy siodłali? Przyszłe ziemie teżby się przydały przyjaciołom. To zaś, co jego miłość miała — może wasza cześć wie gdzie? — oddałbym i ja za byle co, skoro dziś..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 32
" CARRARO. Tak rano! Pewno dworskie... FRANÇOIS (przysiadając i składając ręce) . Wasza miłość!... Park książęcy! Wasza cześć. Święty Franciszku, ratuj. Wasza miłość, uciekajmy! Park książęcy!!... CARRARO (surowo) . Milcz, głupcze i wynoś się! Czegoś się..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 33
" Scena 3. LUCIA (wychodząc z Bianką zza altany) Poszli gotować się do drogi: szczęśliwej podróży! Co to? Żal ci ich może? którego? Pewno tego niedźwiedzia jasnowłosego, co się tak poznał na twoim talencie. A może cię oczarował głos giermka? Ręczę, że rycerz..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 34
" BIANCA (przymuszając się do wesołości) Nos ma między oczyma, a uszy z boków. A zębom czyś się przyjrzała? LUCIA. Żartuj zdrowa. A co za sługa! Dałabym złamany szeląg, żeby mieć takiego sługę, jak pan tego osła. Co za oko! BIANCA. Dwoje. LUCIA. Aż tyle..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 35
" o miłości dziewczęta... Bez Silvii wolno tak powiedzieć, co? BIANCA. Co? LUCIA. Czy należy się bać, widząc, jak płomień zbliża się do prochu?... Ależ ty wcale nie słuchasz. Bianko! Bianko! Czy wierzysz w miłość od pierwszego spojrzenia? Bo mnie łatwiej byłoby uwierzyć w..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 36
" LUCIA . To pomyśl, Bianko, póki czas. BIANCA. Zaczekaj, zaraz... Myślę, że przy świetle błyskawicy można odczuć urok krajobrazu, któryby cię nie oczarował przez długą, noc. Tak i dusza ludzka. Czasem — tak myślę — rozwiera się na mgnienie, jak czeluście..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 37
" LUCIA. Przedewszystkiem nie do twarzy ona młodej i pięknej księżniczce, powtóre — droga to do największych głupstw. BIANCA Co za wniosek! LUCIA. Wzorowy. Wielebym dała, żeby się tak zjawili byli w porę ogrodnicy. Dopieroż byłby popłoch! BIANCA. Tak myślisz? LUCIA...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 38
" LUCIA. ... i najpiękniejszym. BIANCA (z uśmiechem wymuszonym) Zresztą samo wejście do tego ogrodu dla takiej... błahostki.... LUCIA. Dobrze, dobrze, sofisto! Notujemy więc wszystko, dostrzeżone w otchłani przy świetle błyskawicy: szlachetność, postawa, tęsknota,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 39
" BIANCA. Nie patrzyłam na kaftan. LUCIA. Ani na kapelusz? Tylko w otchłań. Niechże cię Madona ma w swej pieczy, piękna księżniczko. BIANCA. Amen. LUCIA. Ręczę, że zobaczymy twego bohatera na przyszłym balu że bowiem namyśliwszy się, zapomni tu drogi, nie ulega......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 40
" BIANCA (zrywa się i staje ze spuszczonemi oczyma oparta ręką o stół). CARRARO. Przepraszam kornie, jeżelim przestraszył was, panie. Jestem biednym, aczkolwiek znakomitego rodu cudzoziemcem. LUCIA. Jakżeście się tu dostali, biedny, aczkolwiek znakomitego rodu cudzoziemcze?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 41
" opalił, proszę śpiewaczkę o cztery słowa w pacierzu porannym. LUCIA. O jakie słowa? CARRARO. Boże, bądź mu miłości w. LUCIA. A czemu w porannym? CARRARO. Gdyby mię śpiewaczka pod noc wspomniała nie zasnąłbym pewno. LUCIA. Skromność wasza przejmuje nas..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 42
" LUCIA. Wybornie. Gdybyśmy miały więcej czasu, poprosiłabym cię, Pityo przedziwna, o powróżenie, czy wyjdę za mąż tego roku. CARRARO. Tak, jeżeli mąż się trafi. LUCIA. Wybornie. A czy wiadomo ci, Pityo czarująca, że spacery tu grożą gościom nieproszonym rozmaitemi..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 43
" CARRARO (kłaniając się) Żegnam (wychodzi). LUCIA. Żegnamy, żegnamy. (do Bianki) Ach, żeby też margrabina lub Silvia były w porę nadeszły, lub choć przysłały owe... BIANCA i LUCIA (podnoszą głowy, wsłuchując się z natężeniem) . CARRARO (śpiewa za..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 44
" Trwożne, a cudne, — Jak miłość. LUCIA (po chwili milczenia) Bianko! ten szaleniec śpiewa nie gorzej od ciebie. BIANCA (jeszcze się wsłuchując w zamarłe, dźwięki). Chodźmy! (Zatrzymując się nagle po paru krokach) Lucio! LUCIA. Czego chcesz, księżniczko?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 45
" LUCIA. Zaklęłaś mnie w rybę. Ale co cię oni obchodzą? Co za głos! Wiesz, Blanko, co mam do powiedzenia twojej wysokości? Jesteś zakochana! BIANCA. Oszalałaś, moja droga? (odchodzą). (Zasłona). * * * Scena 5. Izba zajazdu. CARRARO i..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 46
" DOWMUNT. Uhm! (Znak głową potwierdzający) CARRARO. I masz postanowienie młócenia przy sposobności Sarmeńczyków? DOWMUNT. Nie wszystkoż mi jedno kogo? CARRARO. A co zrobisz, jeżeli ja opuszczę Molenę, jak tylko wojna się rozpocznie, i przejdę na stronę..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 47
" CARRARO. Nie pytam, jakby to było, tylko cobyś wtedy zrobił DOWMUNT. Nie przystoi rycerzowi zdrada. CARRARO. Mów-że z takim ptakiem wyuczonym. Więc nie poszedłbyś za mną do Sarmy? DOWMUNT. Wolałbym tam iść odrazu. CARRARO. Czy ty rozumiesz, człowieku, co to..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 48
" CARRARO. A gdybym ci powiedział, że książe Moleny obraził mnie, skrzywdził, zrabował, że wrogiem mi on najstraszliwszym? DOWMUNT. Pocóż więc mamy z takim rakarzem się zadawać? CARRARO. Z koniem twoim łatwiejbym się rozmówił, niż z jego panem. To mi dopiero..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 49
" Jesteś niby przejazdem, w drodze do domu. Rozumiesz? DOWMUNT. Uhm! (znak głową) CARRARO. Czy pamiętasz bajeczkę o tym młodym magnacie, który zjechawszy się u bramy zamkowej z synem swego księcia, nieznanym sobie jeszcze... DOWMUNT. Zabił go, broniąc poszczutego żebraka...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 50
" CARRARO. Dwanaście lat miałem, kiedy niesnaski z księciem Moleny zmusiły ojca mego do przeniesienia się do dóbr matki do Hiszpanii. Od tego czasu bawiłem w Molenie zaledwo parę godzin, kiedym przyjechał przed siedmiu laty dla objęcia dziedzictwa. DOWMUNT. I wtedy właśnie?....."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 51
" straszniejszy wróg księcia, zapewnia, że tu wszystkie stany są za mną. DOWMUNT. Więc iść prosto na zamek... CARRARO. Ale dodaje, że dwa gwoździe lepiej trzymają, niż jeden. Zresztą gdyby ci hrabiowie Di Massa nie byli też w niezgodzie z całą prawie arystokracyą...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 52
" CARRARO (żachnąwszy się) . Oszalałeś! Ubrana była, jak biedna szlachcianka. Jeżeli z nich która była księżniczką, to prędzej ta, co mnie wygnała — śmiała i strojna. Ta moja — to, majestat tylko wdzięku i skromności. Zresztą bywały przykłady, że nawet zabójcy..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 53
" i to nieobeznaną jeszcze ze dworem. Nieśmiała. smutna... cicha... Nie, nie! (Zasłona). * * * Scena 6. Taż sama altana. BIANCA, CARRARO (wchodzi). BIANCA (zrywając się i rzucając ku wyjściu ). Ach! CARRARO (przyklęka i..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 54
" BIANCA (znowu po chwili) . Kto jesteście? CARRARO. Szaleniec, który kocha. BIANCA (po nowej pauzie) . Czego chcecie? CARRARO. Miłości. BIANCA (szybko). Puście mnie. CARRARO (Żartobliwie, chwilami deklamacyjnie, chwilami z uczuciem szczerem) . O pani..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 55
" BIANCA. Wiecież, co wam tu grozi? CARRARO. Na cóżby mi się przydało, choćbym się nawet umiał bać sług czy żołnierzy? Gdyby tu za każdym-krzakiem stała sama smierć z kosą, musiałbym krążyć, jak dotąd, dokoła tej altany, do której mi się wcisnęła cała ziemia i cale..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 56
" cie własnej: dość ruchu niecierpliwości. Myślicie: zbój straszny, a ja miną nadrabiam, patrząc w oblicze wasze, jak pies pokorny. Bo też nie o błahostkę, w rodzaju bitwy lub uczty, chodzi. Ale cóż pocznę? Powtarzałem sobie: obruszy się, nie pozna, — i oto trzecią już noc..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 57
" łem sam — marzyłem o was. Zamykałem oczy — widziałem was. Usypiałem — śniłem o was. Któżby was znał, jeśli ja nie znam? Któż skwapliwiej odda życie wam czy za was? Kto spokojniej i radośniej złoży u stóp waszych nietylko losy, lecz i cześć swoją rycerską? Każcie mi..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 58
" całować tę ziemię, podnóżek twój, marzyć pod niebem tym, baldachimem twoim, oddychać tem powietrzem: może kiedy zamieszka w mej piersi cząstka twego tchnienia. Pozwól się modlić do ciebie, śpiewać o tobie, tęsknić, płakać, i wołać, i umrzeć. Pozwól kochać! (Dolatuje..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 59
" BIANCA. Nie, nie. Nie bywam sama... (śpiew bliżej ) Jeżeli mnie choć trochę... (składając ręce) jeśliście życzliwi... CARRARO. A więc po wschodzie księżyca! BIANCA. Dziś niepodobna! CARRARO. A więc jutro po wschodzie księżyca! (Znów szybko przyklęka,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 60
" Scena 7. LUCIA (wbiegając) Cóż za wczesna z ciebie ptaszyna. Ale czegoś ty taka blada, księżniczko moja? BIANCA. Nic, nic... (Po długiej chwili złapawszy dech). Czyś zauważyła dziwny wyraz oczu... (urywa) LUCIA. Czyich? Czy nie tego biednego cudzoziemca?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 61
" czej? O święta Lucio! A nie mów-że o tem tak głośno! BIANCA. Czemu? LUCIA. Nie wypada dziewicy śnić o mężczyznach: zalotnikowi twemu książęcemu mogłoby się to nie podobać? Żeby mu tak szepnąć dziś o tem przy zabawie? Straciłby humor na cały wieczór. BIANCA...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 62
" LUCIA. Przedewszystkiem radziłam ci kochać się. nie zaś kochać. BIANCA. Czyżbym więc zadobrze wykonała twoją wolę? LUCIA. Żeby ten waryat wiedział, że księżniczka Moleny żartem chociażby tak o nim mówi!... Bóg wie, coby mu się ubrdało i czegoby się zachciało. A..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 63
" LUCIA. Wart-że on twego kochania? BIANCA. A któż wart? LUCIA. Nikt, nikt. BIANKA. Więc kochać nie należy wcale? LUCIA. Zależy od tego, jak. Półżartem — czemużby nie? BIANCA. Może i i masz słuszność. (Po chwili). Ale nie dla mnie. LUCIA...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 64
" BIANCA. Pospolity? Nie wiem, jak się nazywa, ale czuję, że to wielki rycerz wielkiego serca. LUCIA. Według ciebie dość mieć łgarza za pachołka... BIANCA. Jak dumnie stąpał wczoraj koń jego. I ta gawiedź na twarz nie pada. Głupi tłum, co się tłoczy dokoła każdej karocy..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 65
" który, nie mogąc się mieczem państw dobić, chce przez ciebie... Księżniczka mu się marzy. BIANCA (żywo) . On nie wie nawet!... LUCIA. Nie wie? A zkąd ty wiesz, że on nie wie? Więc naprawdę?... Mówiłaś z nim?! (Bianca milczy) . A więc!... a więc! (Wybucha..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 66
" AKT II. Scena I. Jasna noc. Przy altanie CARRARO (siedzi z głową opartą na ręku). BIANCA (wchodzi). CARRARO (zrywając się). Wasza wysokość, raczcie!... BIANCA (cofając się). Ach! (Po chwili) . Za księżniczkę bierzecie mnie, panie? Pomyłka to okrutna...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 67
" CARRARO (zmieszany). Jakto? Wy nie jesteście?... BIANCA ( z goryczą). Wszystkież dziewczęta winny być córami władców? CARRARO (jakby do siebie). Czarne oczy przy jasnych włosach... BIANCA . Tem was w błąd ludzie wprowadzili? Prawda, mam takie same oczy, jak..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 68
" CARRARO (radośnie). Wy? Wy?!... Mówiono mi, że to księżniczka właśnie ma głos cudny. BIANCA. Wszyscy mówią że... jej wysokość śpiewa daleko piękniej... odemnie. CARRARO. Głupcy! Pochlebcy nędzni! Alboż to możliwe? O pani moja!... BIANCA. Jestem tylko biedną,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 69
" BIANCA (jakby jej tchu brakło). Tak się cieszycie... żem nie tem, za coście mnie mieli. Byłażbym mniej godna miłości, gdyby posagiem moim był tron Moleny? CARRARO ( zrywa się i zbliża ku niej) . Zostałabyś cudem pudów, zostałabyś sobą, i kochałbym cię zarówno w..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 70
" nie księżniczka! A ja, głupiec, cały dzień dzisiejszy dręczyłem się... (Chwyta jej rękę) . Słuchaj! Uchodź ze mną! BIANCA (wyrywa rękę) . Ja? z wami?! CARRARO. Nie chcesz? nie chcesz? (Po chwili). Myślisz: "czemuby się on nie miał rodzicom o mnie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 71
" BIANCA. Nie, nie! CARRARO. Mamże wciąż drżeć, że mi cię kto zabierze, że nas wyśledzą, że... coś się stanie. I czemu?... BIANCA. Nie mówcie o tem. Niepodobna. Wnetby do strzegli. CARRARO. Moich koni nawet konie księcia nie dogonią. BIANCA. Nie, nie mogę,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 72
" CARRARO. Kochasz? kochasz? BIANCA (z wysiłkiem, przez łzy) . Przyszłam wam to powiedzieć, ale... nie śmiem. CARRARO (rzucając się ku niej) . Więc kochasz? (Bianca się usuwa) Drżysz cała? Boisz się? BIANCA (cicho). Tak. CARRARO. I czego? czego? We..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 73
" wnie. Co ja tu robię... sama w nocy? A mogłamże nie przyjść? Niby lunatyczka... Gardzicie mną pewno? CARRARO. Jak więzień zgnębiony mrokiem stęchłym swego lochu gardzi aniołem, co otwiera przed nim wolne pola i lasy, góry i morza. BIANCA. Mówicie tak do mnie, chociażem nie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 74
" CARRARO. Tak, sen, sen, stokroć prawdziwszy od rzeczywistości. Jak mi w nim zmalało, jak mgłą zaszło wszystko wczorajsze. Jestem jak wyrobnik, co kopiąc glinę skarb znalazł. BIANCA. I dla mnie też wszystko się zmienia. Kocham i już dumna i szczęśliwa jestem, że kocham...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 75
" BIANCA (z przestrachem). Nie trzeba bluźnić! nie! Tak słodko mi słuchać i patrzeć... Serce takie pełne szczęścia, jak czara z waszej piosnki. Co mi tak dech zapiera: rozkosz, czy strach? I wy drżycie. Czy też boicie się? Jesteśmy pewno występni. CARRARO. Jak występnym..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 76
" BIANCA (po chwili). I jużeś zamilkł. Jakiś ty sam dziwny, jaki piękny. Kto natchnął słowa twoje mocą czarodziejską? Jak puchy kwietne grubym kobiercem ziemię one usłały... Niby wonią róż powietrze niemi nasiąkło. To ich dźwięki płoną migotliwie nad nami, to one..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 77
" Scena 2. BIANCA, margrabina MALFI, SILVIA i LUCIA. (Ranek). MALFI. Jakże się dziś spało ptaszynie mojej królewskiej? BIANCA. Dziękuję wam, margrabino, ale oto siostrzyczka moja Lucia ma oczy w podkówkach. SILVIA. Może znowu sprawa kolacyi, chociaż wczoraj..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 78
" LUCIA. Lepsza świeża ryba na kolacyę, niż dowcip odgrzewany na śniadanie. SILVIA. Przy śniadaniu nie dopisuje ci apetyt? LUCIA. Do śniętych ryb czy dowcipów — nigdy. MALFI (zżyma się — potem ze słodyczą, wesołą do Bianki) . A jakże tam serduszko waszej..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 79
" BIANCA (rzucając robótkę, radośnie). Naprawdę? Ach, jak to dobrze, jak to dobrze! LUCIA (ze zdziwieniem). Tak się cieszysz? z balu? BIANCA. Cieszę się, cieszę jak szalona. MALFI. I ma wasza wysokość czego. Owo serduszko drżące czuje coś może? Królewnę czeka..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 80
" SILVIA i LUCIA (jednocześnie). Słucham, ciotko. Słucham, margrabino. (wychodzą). MALFI. Chciałam powiedzieć waszej wysokości słów parę, tu też, chcąc usunąć Lucie, musiałam też oddalić to takie przywiązane do waszej wysokości, takie oddane dziecko... BIANCA...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 81
" MALFI. Znam słabość waszej wysokości dla tej panny, którą zresztą sama lubię bardzo, i gdyby obowiązek wierności nie nakazywał mi być bezstronną i szczerą... Mogęż nie widzieć pustoty i złośliwości, która (z naciskiem) nic i nikogo nie uszanuje? Nie wyobraża sobie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 82
" MALFI. Zapewne, są oczywiście tacy, co cześć dla władców swoich uważają za przesąd, w naszej jednak rodzinie zacofanej żyją stare a święte tradycye. Taka szlachta wczorajsza... BIANCA. Przecież ród Comarlich... MALFI (przerywając) . Możnaż go porównywać z rodem..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 83
" BIANCA Przy ojcu i przy obcych ona się wystrzega. MAŁFI. My w naszej rodzinie pełni jesteśmy przesądów i wola panów naszych, obecnych czy nieobecnych, jest nam zarówno święta. Ale nie o tem właściwie chciałam mówić. Jego wysokość rozumie, że wysokie zalety i..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 84
" MALFI. Tak jest, mówię z rozkazu jego wysokości księcia pana, który w małżeństwie tem widzi zarówno szczęście swego dziecięcia, jak i tryumf Moleny. Nie wątpi on, iż pełne miłości serce córki będzie też pamiętało o tem, że przyjaźń Ferraty, szczególnie w..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 85
" BIANCA. Ależ proszę was, margrabino! Czytaj że, Lucio. (Margrabina wychodzi). LUCIA. Co ci to, Bianko? Co ci ta... margrabina powiedziała? BIANCA (siląc się na spokój i wesołość). Nic, nic! Czy nie wyobrażasz już sobie, że tobie tylko wolno się smucić?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 86
" LUCIA. Przecieżem to właśnie mówiła. BIANCA. Zaczekaj. - Ale tak się ucieszył szalenie, kiedy mu powiedziałam, żem towarzyszką tylko księżniczki.. Słyszał, jak wyglądam, ale mamy przecie takież same oczy i włosy. LUCIA. Powiedz: podobnej barwy. Żebym to ja miała takie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 87
" BIANCA. Zaczynasz sobie dworować ze mnie? Dobrze, dobrze, moja mała, moja miła! Bylebyś mi się wypogodziła, byleby mi wróciła dawna moja Lucia. LUCIA (nagle). Ale powiedz, o nieśmiałe, skromne i niewinne stworzenie, jak ci się udaje zmylić czujność margrabiny, która się..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 88
" BIANCA (szeptem) W nocy. LUCIA (zrywa się, załamując ręce). Ty? ty?! BIANCA (zrywa się tez i obejmuje ją) . Myślisz może co złego? On wygląda tylko na iakiego szaleńca, a klęcząc całuje rąbek mej sukienki i modli się, jak do obrazu cudownego. Zaledwo raz......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 89
" LUCIA. A niechby sobie był stokroć śmielszy! Niechby całował, gdzie chce!... BIANCA. Co ty pleciesz, Lucio! Gotowam się rozgniewać, doprawdy. LUCIA (siadając) . Sprobuj, jeśli potrafisz, a ja ci powtarzam: gdyby nawet nie wiem co... niewielkie było by nieszczęście...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 90
" lubionych Ale ty tak zaraz bierzesz wszystko do serca. BIANCA (z westchnieniem). To prawda. LUCIA. Każdej innej księżniczce, zakochanej w takim biednym cudzoziemcu, aniby do głowy nie przyszło wahać się wobec partyi, jaka ci się nastręcza, BIANCA. Ja się też nie waham...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 91
" LUCIA. Oo?! Przecie rozumiesz, że księżniczce — zostać żoną byle wygnańca niewolno. BIANCA (ze skupieniem) . Ale umrzeć wolno. LUCIA (zrywa się znów i wpatruje w nią. Siląc się zapanować nad wzruszeniem). Otóż to! otóż to! Z tobą... niewiadomo... niewiadomo,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 92
" BIANCA. Nie wiem. LUCIA. Jakto? Nie zapytałaś go? BIANCA. Zapomniałam. Mówiliśmy o czem innem. LUCIA. Zapewne! A więc — piękny nieznaiomy, Otóż jeżeli was kto wyśledzi (Bianca blednie) , co się stać musi nie dziś to jutro, — dla ciebie się skończy wielkiemi..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 93
" BIANCA (drgnąwszy). Lucio! LUCIA. Przebacz, przebacz! Mimowoli... Nigdy już, nie nigdy tak nie powiem. Ale jak możesz mówić, że ja.. BIANCA . Masz słuszność, że mu ojciec nie da mnie, że grozi mu wielkie niebezpieczeństwo, a więc... Nie chciałam słuchać..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 94
" stwo. Tegom się bała. Ale to niemożliwe. Nie pozwolę, nie! Wiem co zrobię. Dam mu znać, że książe wie o wszystkiem, że ciebie strzegą, a jego śledzą... Niech sam ucieka!... BIANCA (z uśmiechem dumy). On ucieknie? Nie znasz go. LUCIA. Za to ty znasz... jego imię. ..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 95
" LUCIA. Alu powiem Lipiemu. BIANCA. Nie powiesz nikomu. LUCIA (rzucając się jej na szyję). Bianko jedyna, nie uciekaj bezemnie. Za kilka dni przywiozą moje klejnoty. BIANCA. Dobrze, dobrze, dzieciaku! Zaczekam na twoje skarby. LUCIA. I zamiast Lodovica Lesc i dasz mi chyba..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 96
" LUCIA (płacze). BIANCA. Cicho, cicho, dzieciaku! (Po chwili z wysiłkiem) . Lucio! Słuchaj. Ja ci coś powiem. LUCIA (nagle uciszając się, spogląda na nią ze zdziwieniem) . Co? BIANCA. Takbym go chciała zobaczyć... we dnie... zbliska... Takam niespokojna......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 97
" odejść? i może stanąć o kilkadziesiąt kroków na tej jedynej ścieżce do zamku, żeby dać znak głosem, jeżeli... Milczysz? A głowę spuszczasz! A wstydzisz się... Tyś mu kazała przyjść. BIANCA. Przysięgam, nie! Tylko czuję. Zresztą, choćby go tu nie było, choćby był..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 98
" Kto wybranka, co mlekiem swem syna Bohatera karmiła? Ktoś ty? Czy ci Duma władców lśni w oku. czyli też bogów siła? (Nasłuchuje, potem mówi cichym, skupionym głosem) Królec rodzą, rycerze ii prości. Ród twój nad wszystkie ziemi. Cały on — cud odwagi, piękności I rozumu,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 99
" Czy zechcesz wiecznie mnie kochać, panie? Kochaj mnie, bohaterze! Ród mój tez obok największych stanie, Jestem piękna, bogata, Kocham i wierzę, I dla ciebie gotowam zrzec się wszelkich dóbr świata. (Nasłuchuje i po oliwili znów śpiewa) . Jak mam zwać cię w modlitwie i pieśni?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 100
" Scena 3. BIANCA i CARRARO. CARRARO (staje u wejścia do altany, wyciągając ku niej ramiona, i po chwili pada jej do nóg). BIANCA (stoi, zasłoniwszy rękami oczy). CARRARO (zrywa się, obejmuje ją i tuli do siebie). BIANCA (drży i płacze..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 101
" CARRARO. Cóż za sen kłamliwy! Wszystko was zawiedzie, tylko nie serce moje. BIANCA. Słyszałam, że mężczyzni zawsze zwodzą i pewno tak jest, skoro wszyscy mówią. Ale cóż z tego? Wam — choćbym nie chciała — muszę wierzyć. Powiedźcie: przestalibyście mnie wtedy kochać?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 102
" mój? Żem przeklęta przez niego, ale przez ciebie kochana. Jakimże grzechem jest miłość moja! CARRARO. Nie. nie! Tyś święta! tyś święta! BIANCA. Jestem zła, okropnie zła. Często myślałam. ale teraz widzę, widzę... Nie kocham już snać ni Boga. ni ojca. (Załamując..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 103
" BIANCA (wybuchając płaczem) . Nie przysięgaj, nie! Usłyszałam niedawno, że Turcy wielką moc gotują na Maltę, i wnet pomyślałam: żebyż on nie poszedł! Widzisz, widzisz!... CARRARO. Ach, nie płacz! BIANCA. Nie pójdziesz? Nie porzucisz mnie? CARRARO. Nie, nie! Chyba..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 104
" muszek w promyku słonecznym. I chcę cię tak kochać. To okropne! CARRARO (chwyta jej ręce) To cudne! to boskie! BIANCA. Czas istnieje dla mnie od jednego do drugiego spotkania się z tobą. Przedtem, zdaje mi się, tylko duch unosił się nad wodami, a potem — będzie może sad..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 105
" CARRARO. O czem, bóstwo moje dobre? BIANCA (usuwając się nagle) Nie nazywaj mnie tak, proszę. (Znów się doń tuli) Coraz mi straszniej: nuż nas wyśledzą. CARRARO. Padnę wtedy do nóg twemu ojcu i.. BIANCA (z przestrachem) Ach, nie, nie! CARRARO (odchyla..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 106
" BIANCA (obejmując go) Nie myśl o tem, nie! Jam twoja — żywa czy umarła. CARRARO. Więc uciekajmy. Chcesz? — jutro. Na ranek staniem w Sarmie. BIANCA. W Sarmie? Dlaczego w Sarmie? Mój ojciec teraz z księciem Sarmy... (Urywa). CARRARO. Ojciec twój w..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 107
" CARRARO (znów zmienionym głosem) Czy często... go widujesz? BIANCA. Kogo? CARRARO. Tego... narzeczonego? Więc ty nie Lucia Comarli ? BIANCA. Znów? Ach, nie mów o temi! (Zarzucając mu ręce na szyję) Jestem twoja.. biała gołąbka. CARRARO. Moja! moja! moja!..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 108
" Scena 4. W winiarni. Dwa stoły na przodzie sceny, dwa wgłębi. Przy 1-ym z lewej strony — szlachta Moleny, przy drugim CARRARO i DOWMUNT, przy 3-im prawym — w głębi kilku mieszczan, przy 4-ym — grupa cudzoziemców, Niemców przeważnie. SZLACHCIC 1. Czy słońce dziś..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 109
" SZLACHCIC 1. Miłość? Ach, opowiem wam nowinę o Amorze. SZLACHCIC 6. Obrałże sobie mieszkanie w jakichś niewyssanych jeszcze pocałunkami oczach? SZLACHCIC 2. Byłoby więc to nie w Molenie. SZLACHCIC 5. Dzięki tobie! Antonio! Cóż bowiem nie padnie przed bronią twojej..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 110
" SZLACHCIC 7. (do wchodzącego) Kogo i gdzie widzę? Nie rumień że się, młodzieńcze. Wielka chwata Bogu za twoją poprawę. Bo samotność tylko muchom służy i płuży. a i to rzadko, szklanka zaś wina w dobrej kompanii.. ROSELLI. Nie na wino przyszedłem, ale was właściwie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 111
" SZLACHCIC 1. Czemużeście się odrazu nie domyślili, gdzie go szukać? SZLACHCIC 2. W dzień — tu, w nocy zaś u dobrej ciotki wciąż zmieniających się siostrzenic... SZLACHCIC 7. Dajcie pokój swoim tajemnicom, siadajcie i bierzcie szklankę, a bez min. ROSELLI. Dziękuję,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 112
" SZLACHCIC 5. Ten nie dałby się długo kusić. SZLACHCIC 7. (do Rosellego). Ani słówka o tem, bo zamiast pół dukata daję wam całe moję słowo: za tydzień. SZLACHCIC 3. Kończ-że, Sebastiano: "usłyszycie odemnie to samo." ROSELLI. Przykro mi bardzo, ale pieniędzy tak..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 113
" SZLACHCIC 7. Rzućcie okiem na mój rachunek dzisiejszy u naszego gospodarza, o kopisto nadworny jego wysokości: to wszystko do zapłacenia, ile zaś jeszcze przybędzie do nocy?! ROSELLI (wstając). Przepraszam więc. SZLACHCIC 1. Ale ale! Wstrzymajcie się! (Do towarzyszy) Co się..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 114
" SZLACHCIC 1. Otóż jego dama... SZLACHCIC 5. Która? SZLACHCIC 1. Zapytaj go sam o numer. Otóż owa piękna dama, usłyszawszy Braniniego... SZLACHCIC 4. Zakochała się w nim oczywiście po... Rzekłbym: po uszy gdybym nie wiedział, że one najmniej znaczą w miłości...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 115
" się do śpiewu: może z was wyjdzie choć ze ćwierć Braniniego. SZLACHCIC 4. (do Rosellego, który za odpowiedź machnął ręką). Co, możebyście nie chcieli tak śpiewać, jak Branini? (Wchodzi Bartolomeo Sera), ROSELLI. Zapewne, ale oddałbym jego głos, byleby się w duszy mojej..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 116
" was tak daleko. Co weźmiecie za kopię tej "Pieta" z kaplicy zamkowej? ROSELLI. Jakich rozmiarów? LENARO. Jakich rozmiarów? Naturalnie jak w oryginale. ROSELLI (jąkając się) Dukat — zwykła cena. LENARO. To na nic! ROSELLI (wyraz męki pokrywając uśmiechem..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 117
" LENARO. Wolę, obraz, (Do Sery) A wybyście się nie podjęli tego, mistrzu? SERA. To nie dla mnie. Mam tyle roboty oryginalnej. LENARO. Trzy dukaty? (Sera przeczy głową) Cztery? Pięć? (Sera przeczy głową). SZLACHCIC 4. Ale, ale! Wyobraźcie sobie, panowie,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 118
" SERA. Któż zaprzeczy, iż można być marnym myślicielem i marnym artystą w jednej osobie. ROSELLI (kończąc i jakby nie słysząc śmiechów) Zresztą można czuć promień słońca, a być jak szkło mętne, przez które on się nie przedrze. SERA. Pyszny to wynalazek..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 119
" GŁOSY. Jakto?... Nie napijecie się z nami? SERA. Nie mam czasu! (Wychodzi) . SZLACHCIC 8. Nie wyobrazicie sobie, co ten nieuk i zarozumialec odpowiedział raz Bartolomeowi, o którym, choć o kuzynie, śmiało mogę powiedzieć, że jest mistrzem. SZLACHCIC 3. Jesteście jego..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 120
" SZLACHCIC 3. Mieni się, kiedy mowa. o Rafaelu czy Andrea del Sarto. SZLACHCIC 4. Jak ty, kiedy mowa o du Lieu lub Tankredzie. SZLACHCIC 3. Przy dworze wszystkim się naraził, samemu nawet księciu panu w czemś uchybił. SZLACHCIC 4. Tylko ojciec Vicenzio z Leggio..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 121
" kłania odtąd wcale ani jemu, ani jego żonie, ani jego dzieciom. SZLACHCIC 1. Za cóż taka niełaska spadła na tę rodzinę nieszczęsną? SZLACHCIC 3. Celli odezwał się niedbale o jego malarstwie i owych latach włóczęgi po świecie, które zjadły cały spadek po ojcu. Uchybił..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 122
" SZLACHCIC 8. Pyszna to kobiecina! Powiada, że ze wszystkich ludzi na świecie największą, wdzięczność czuje dla niego za to właśnie, że jej przeszkodził zrobić największe głupstwo w życiu. HERMAN v. HOCHBERG (wchodzi, a potrąciwszy po drodze dwóch wychodzących mieszczan,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 123
" SZLACHCIC 1. Ciszej, bo usłyszy. NIEMIEC. Prawdaż to, Hermanie, że uciekacie z Moleny? HOCHBERG (pijąc) Niech dyabli porwą ten kraj przeklęty: znowu mnie okradli. FLAMAND. Gdzież niema złodziei? HOCHBERG. Ale kto tu jest prócz nich? SZLACHCIC 4 (półgłosem)..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 124
" SZLACHCIC 7 (jak wprzód) Ciszej! ciszej! SZLACHCIC 1. Idź, spróbuj! To zwierzę łamie podkowy w ręku i wszelką bronią robi jak... HISZPAN Ja bo lubię ten kraj. (przytym stole) HOCHBERG. Lubiłbym go też, gdybym był dżumą. SZLACHCIC 2 (półgłosem) Dalibóg,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 125
" HOCHBERG. Kraj żebraków, oszustów, złodziei, ulicznic i robactwa. SZLACHCIC 2. I te podle, chamy: tak blisko, a żaden go w łeb kubkiem nie trzaśnie. FLAMAND (do Hochberga) Mówilibyście ciszej. HOCHBERG. Herman von Hochberg miałby się bać? I kogo? Alboż mnie tu..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 126
" CARRARO (zbliżywszy się, uderza go po ramieniu) Hej, rycerzu niemiecki, cóż tak urągacie Italii przy chlebie i winie italskiem? HOCHBERG (mierząc go zdziwionym wzrokiem) Za złoto niemieckie dostanę tu w każdym domu żonę i córkę italską. Ale cóżeście to za jeden, że..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 127
" pewno więc krew włoska, ten najdroższy płyn mego serca, zakipiała we wnie. HOCHBERG. Wytoczym ci ten płyn drogi przed zachodem jeszcze. (Spojrzawszy na słońce) Mamy z kwadrans. CARRARO ( uderzając po rękojeści szpady) Jestem gotów. (Obejrzawszy się) Dowmunt!..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 128
" CARRARO. Chwileczkę! (Cicho do Dowmunta) Jeżeli zginę, powiedz pannie Cesi, towarzyszce księżniczki — zapisz się tu ochotnikiem — że o niej ostatnia myśl moja i proś... Nie, to daremne, ona nie zapomni. A powiedz też głośno, kim jestem, żeby wstydu Włochom oszczędzić...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 129
" AKT III. Scena I. Sala na zamku obok balowej. BIANCA i LUCIA (wchodzą). BIANCA. Lucio! Będę się bawiła rozkosznie! (Zagląda do sali balowej) . Jak cudnie wygląda ta sala! LUCIA (też zagląda). Cudnie, szczególnie w oczach miłości...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 130
" BIANCA. Może. Ale jak się cieszę! Powiedz sama: on będzie chyba rad? Dopóki jeszcze mógł myśleć, że księżniczka byłaby nie dla niego.. Ale teraz wie, że na ziemi nic już nas rozłączyć nie może, że córka wielkiego mogoła czy pasterza — jednako byłabym jego. LUCIA. A..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 131
" ( Wchodzi grupa osób. Potem di Massa. Carraro, książęta, księżniczka. Lucia i damy, Sera, Celli, Leschi, Pereto, Lapi, służba itd.). SZLACHCIC 1. Czy aby jest co pewnego w tych plotkach? SZLACHCIC 2. Plotkach? Ależ to pewne, jak amen w pacierzu. Książe Sarmy żąda..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 132
" SZLACHCIC 1. To szczęście: uniknąłeś jednego więcej grzechu śmiertelnego, a jeśli łaska Boża i nadal będzie z tobą, unikniesz też grzechu zabójstwa na wojnie. SZLACHCIC 2. Lada dzień ją ogłoszą. Podobno ostatni list księcia Sarmy taki był grubiański... SZLACHCIC 5...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 133
" SZLACHCIC 7 (wskazując wchodzących) Sza! Cudzoziemcy! SZLACHCIC 5. Dwór im teraz ogromnie nadskakuje. SZLACHCIC 3. Naturalnie: ochotnicy potrzebni. Takie włóczęgi, to bogate nąjczęściej chłopy, szukające tylko awantur po świecie. SZLACHCIC 1. Oto ich masz,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 134
" SZLACHCIC 3. Racya. Toć od tego wypad... od lat siedmiu czy ośmiu ścigała go niełaska dworu za stosunki z tym... no...- . SZLACHCIC 6. Patrzcie, jak skacze koło niego nasz Antonio, a ten — jak chart na kundysa spogląda. (Wchodzą Carraro i Dowmunt). SZLACHCIC 8 ..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 135
" SZLACHCIC 8. On? Prawda, że wygląda na swoje imię, choć myślałem, że to jakiś Antinous nie Herkules. SZLACHCIC 1 (do 2-go) . A co będzie, Antonio, jak twoja Diana obaczy tego bohatera? To gorzej, niż z Braninim. SZLACHCIC 8. Antonio ofiaruje obecnie bogini czystości?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 136
" dzącego księcia Ferraty) Oto jej narzeczony, ale niedoczekanie jego. Musicie ją sobie wziąć, (ciszej) bo byście potem mieli nad sobą miecz damoklesowy wiecznych pretensyi Ferraty. CARRARO. Drwię z tego. Pretensye zawsze na słabych szczekają i szarpią, a przed silnymi..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 137
" tujcie się, bo jaż na tysiąc sposobów... Sz sz-sz! Książę! (Wszyscy witają wchodzącego w gronie panów ukłonem głębokim) SZLACHCIC 1. Prosto do hrabiego di Massa. Rękę mu ścieżka Wojna, jak dwa a dwa... SZLACHCIC 5. Cicho! KSIĄŻĘ (do hr...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 138
" SZLACHCIC 3. Na Bachusa! ktoby nie wiedział, który książe, mógłby się pomylić. SZLACHCIC 1. Dumna to musi być sztuka. (Książe wychodzi na prawo; Carraro na lewo). SZLACHCIC 2. Chodźmy za nim. Muszę się poznać... SZLACHCIC 7. Stójcie! Księżniczka!......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 139
" KSIĄŻE MOLENY. Ustępuję wam, kuzynie, miejsca przy swojej córce, pozostawiając was wspólnym badaniom astrologicznym. (Odchodzi) . KSIĄŻE FERRATY. Kuzynko, zechciej więc zacząć badanie od mego serca? BIANCA. Nie wątpię, że to też gwiazda i ciekawa, zostawmy ją jednak..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 140
" BIANCA (obejmując ręką, jej kibić). Moją najdroższą, najśliczniejszą sroczkę. KSIĄŻE. Tybyś się tak nie pomylił, kuzynie, nieprawdaż? KSIĄŻE FERRATY. Jak księżyca nie wziąłbym za słońce. CARRARO (Brwi mu się groźnie ściągają,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 141
" DI MASSA. Jeżeli można znać kwiat cudny z czarującego pąka, — znam jej wysokość. KSIĄŻE. (Z sali w głębi daje się słyszeć muzyka). Panowie, nie psujcie mi córki! Będę jej musiał, prowadząc między was, uszy woskiem zalepiać, bo gotowa sobie wyobrazić..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 142
" siedzenie. Bartolomeo Sera pracuje szybko, jak nikt w Italii. Taka twarz wspaniała, jak waszej dostojności... PERETO. Zobaczymy, zobaczymy. SZLACHCIC 1 (wchodząc z grupą towarzyszy) A toż co za figura? SZLACHCIC 2. Nie tak niedbale, mój kochany. To magnat szalony, naiwiększy..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 143
" SERA. Tak, wasza dostojność. (Do Pereta). A tam sławny mój — śmiem powiedzieć — Sąd Salomona. PERETO (spojrzawszy na obraz wskazany, znów o kopii) Nie powiem, żeby ta kopia była zupełnie wierną, jest w niej jednak coś... Wasz Sąd Salomona, mistrzu,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 144
" LAPI. Rosetta, jeśli się nie mylę, Rosella... (Do Sery ) Jakże? SERA (do Pereta) Szkoda drogiego czasu waszej dostojności: kilka kopii pozaczynanych — to całe bogactwo dziury, którą łaska waszej dostojności zwie pracownią, na niewidziane. Nikt jej chyba nie zna..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 145
" SZLACHCIC 1. Rosellego pracownię chce zwiedzić: dotychczas tylko szczury w niej mecenasowały. SZLACHCIC 9. Rosellego? tego błazna, co ma się za malarza bo mu pozwalają obrazy mistrzów z kurzu ocierać? SZLACHCIC 3 (do zbliżającego się Sery). Mistrzu, czemuż ukochanego..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 146
" SZLACHCIC 4. Zkądże ta wieść przerażająca?. SZLACHCIC 3 (wskazując odchodzącego Serę). Oto źródło prawdy — przemijające. SZLACHCIC 5. Słuchajcie! Chodźmy się czego napić! GŁOSY. Pyszna myśl!... Racya!... Warto powtórzyć!.. Ale tam tańczą... Po..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 147
" BIANCA (znowu się oglądając). Nikt nie usłyszy. Powiedz: Bianko! Przestałamże być białą gołąbką twoją, Giovanni? CARRARO. Bianko! BIANCA. Jak jęk. Aj, rycerzu mój wielki! Gotowiście mi się tu jeszcze rozpłakać. CARRARO. Pocoście mnie zwiedli, o pani? BIANCA...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 148
" A tak mi dziś było wesoło, jak nigdy. Ach, proszę, bądźcie szczęśliwi. O mój Giovanni! (Ogląda się) powiedz: kocham cię, Bianko! CARRARO. Kocham cię, Bianko. BIANCA. Jak echo! Ani dźwięku od siebie? CARRARO (z wyrazem męki na twarzy) . Co robić, co..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 149
" BIANCA. Wierzysz? Kochasz? Naprawdę? Znowu mój dawny! (Szybko) Jutro! nie — pojutrze. KSIĄŻE FERRATY (podbiegając). Gdzież się kryjesz, kuzynko? Znikasz — niepomna, że śmiercią mi twa nieobecność. BIANCA (z ukłonem). Bo twoja życiem mi..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 150
" SZLACHCIC 1. Oho, już się go nasz mistrz uczepił. SZLACHCIC 5. Zdaje się po raz już wtóry tego wieczora. SZLACHCIC 3. Cóż chcesz? Człowiek, z którym rozmawiali łaskawie książe i księżniczka, wart jest portretu jego pendzla. SERA (w ukłonach do Carrara. Dolatują..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 151
" LUCIA. Pytajcie o to cyganek, bo ja wróżyć nie umiem. LESCHI. Piękna odpowiedź człowiekowi, któryby chciał, byście go kochali więcej, niż wszystkich na świecie. LUCIA. Jakże mam kochać tych wszystkich? LESCHI. Jak każe przyzwoitość. LUCIA. Niestała to pani,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 152
" LESCHI. Oceńcie cnotę moją: nawet na balach katechizmu uczę. Bliźnim jest każdy człowiek. LUCIA. Mamże męża mieć też za człowieka? LESCHI. Naturalnie. Cóż za pytanie. LUCIA. Niewolno mi więc będzie czynić różnicy między nim a każdym innym mężczyzną?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 153
" LESCHI (idąc za nią). Żywicie ją licho, samemi ostami, goniłaby was jednak choćby do brzegów Lety. LUCIA (zatrzymując się i zwracając do niego). Znaleźlibyście Letę w szklance wina, gdyby mię nietylko Charon na pola Elizejskie, lecz pani moja -do Ferraty..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 154
" LUCIA. Mogłoby się złożyć kilku. LESCHI. Och, gdybyśmy się całe życie mieli kłuć tylko językami, byłbym zawsze -ja kłuty i wy górą. Na złość pojadę za wami choćby do Ferraty. LUCIA. A do Francyi — to już nie? (Idzie znów) LESCHI (idąc za nią). Raz się..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 155
" matkę"... Niech dyabli porwą tę małpę. Domyślasz się? LAPI. Domyśleć się byłoby trudno, ale wiem. KSIĄŻE. Czemuż więc milczysz? Gadajże do licha! LAPI. Wierny sekretarz księcia Ferraty doręczył mi przed chwila kopię dziś wieczorem otrzymanego listu ojca do syna...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 156
" KSIĄŻE. Domyślałem się jakiegoś gałgaństwa w tych bzdurstwach sentymentalnych. LAPI. Zdrowa księżna matka leży gwoli polityce w łóżku... KSIĄŻE. Ach, żebym był wiedzial wcześniej, przeczuł... LAPI. List ów zapowiada też bliską wiadomość o pogorszeniu wraz z..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 157
" balowej przez drzwi Carrara i Biankę) Patrz, jak ta mała bałamuci Francuza. To polityk - dziewczyna. Jakby wiedziała, że ta bestya dyablo mi się może przydać. Ach, na milion dyabłów! Dałbym pomimo swojej biedy tysiąc dukatów za to, żebym się był domyślił i sam dał odprawę..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 158
" minę zdziwioną, robił? I ty, dziadzie kochasz się w tej czarodziejce. Od czego zaczął! Gdyby mi kto szepnął był o tem wprzód, wściekłbym się był chyba. LAPI. Prosiłem Comarliego, żeby zaczekał. KSIĄŻĘ. Grasz na mnie, jak na organach. Dlatego to biedactwo tak błagalnie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 159
" LAPI (idąc za nim) . A szkody żadnej, jeżeli bowiem wygramy, wróci to książątko ślamazarne z lepszemi dla nas warunkami, w każdym zaś razie znana ostrożność powstrzymałaby jego wysokość księcia Ferraty od oświadczenia się wyraźnego za którąbądźkolwiek ze..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 160
" DOWMUNT. O-o-o! (Po chwili) Cóż się masz gryźć? Wyrzuć dziewkę z myśli i basta! CARRARO (chce odpowiedzieć; ale tylko ze złością machnąwszy ręką" odchodzi). DI MASSA ( zbliżając się doń). Słuchajcie. Mówiłem z nią. To anioł! Gdybyście panowali..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 161
" zamku. Zbieranina z dróg rozstajnych, jak w piśmie świętem stoi... VALENTINO. I czasem byle szlachetką w kaftanie przy tartym tak drze przed tobą nosa do góry, tak rozkazuje, jakby miał największe dobra w kraju. BAPTISTA. O największych dobrach kraju tu się nie mówi......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 162
" VALENTINO. Wcześnie ieszcze przecie. BAPTISTA. Jeżeli już człowiek ani w głowie, ani w żołądku pomiarkowania czasu nie ma... Patrz, jego wysokość już się przemyka: zakład, że do syna. VALENTINO. Co? Miałaby już być północ? A prawda! Może. BAPTISTA. Oho,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 163
" Scena 2. Apartament nieboszczyka księcia — syna. Wejście na prawo w głębi. Naprzeciw portret. Tuż przy ścianie w głębi — stół. Na stole dwie lampy i dwa dzbany. KSIĄŻĘ (sam, do portretu syna, siadając naprzeciw za stołem). Piłem dużo, ale z tobą jeszcze się..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 164
" Dukat na wojsko, — dwa na szpiegów i skrytobójców. Całą nań ich armię nasłałem. Zrobiłem wszystko, jakeś chciał, a jeżeli niedość, to gadaj, czy mrugaj!.. Dość? Rad jesteś? Moja krew płynie w tobie: jaką radością okrutną błyszczą ci oczy! (Z sarkazmem) Płynie!....."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 165
" Ona, co widziała wszystko!... Zmieszać modlitwę za ciebie z modlitwą za niego, niby wino cypryjskie z kalem!... Ach, to... to.. (zapuszcza palce we włosy i nagle) Ale musisz! Może ona tylko błogosławić unie? Może to tak, jak i my, dyabeł wcielony, tylko taki z innej służby? My..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 166
" dajmy temu pokój: za woń jego trupa! (Pije). Gdybym mógł sam zatopić cienką stal... aż do duszy! I tybyś chciał! O, chciałbyś, znam cię!... I mnie połowa z tobą, a druga też niebawem... Boję się, ale czuję.. . (Zegar bije) . Raz! Schadzka skończona1 Ostatni toast: za..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 167
" Scena 3. Na zamku. MATTEA ROSELLI I BIANCA. ROSELLI (ruchem niecierpliwym odrzucając paletę i pendzel) . Wciąż tamte rysy. Błyskawica nieustanna. (Siada i opiera głowę na dłoni) . BIANCA. Ta kopia piękniejsza jest od oryginału. ROSELLI (zrywa się i składa..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 168
" BIANCA. Piękniej nie zrobiłby sam Luino. ROSELLI. Wyrobnik od kopiowania dziękuje waszej dostoj... waszej wysokości za dobre słowo. BIANCA (przyglądając się wciąż jego robocie). Cóż za gorycz! Czyż to niemoże być też artyzmem? ROSELLI. Gdybym się przekonał, że..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 169
" BIANCA. Cóż za mowa ponura. Tak młodzian, wziąwszy do serca chwilowy kaprys kochanki... Nie ściągajcież brwi tak rozpacznie, jakbyście byli wrogiem miłości lub jej nie znali. ROSELLI. O, znam, znam. Ojciec mój był rzeźbiarzem... BIANCA. Wiele słyszałam o nim. ROSELLI...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 170
" całowałem stopy posągu. Tęskniłem do niej, odmawiałem modlitwy do anioła stróża... BIANCA (z uśmiechem). Nawet marmur ożywał dla was, szczęśliwcze. ROSELLI. Sprzedano ją. Długo rozpaczałem, — i tak się skończyła moja pierwsza miłość. BIANCA. Ale pewno nie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 171
" BIANCA. Szczęście musi być losem tego, kto umie tak kochać. ROSELLI. Ono — w marzeniu tylko. BIANCA. Zapewne, kiedy się marmur kocha. ROSELLI. Zawsze. Dusza — i cierpienie: któż je rozłączy? To tak jak boskość i prawda. BIANCA. Ach, nie wierzę wam, nie. Można..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 172
" BIANCA. Czy dobrze słyszę? ROSELLI. Rzeczywistość zdaje mi się zbyt. mocnym zapachem esencyi wonnej, co upajając odurza i razi, marzenie zaś — to subtelna woń kwiat a, co pieszcząc upaja. BIANCA. Co za myśl! ROSELLI. To też może nie waryatem, jeno raną chodzącą zwać..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 173
" marzyć! To też kiedy mi ten raj gaśnie, jestem jak mocarz-wygnaniec w obcem mieście, gdzie nieznanego a zadumanego lada sklepikarz potrąca. BIANCA. (patrzy nań ze zdumieniem). ROSELLI (wpatrując się w nią). A. jednak... może i prawdą jest, że rzeczywistość..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 174
" ROSELLI. Rafael w moim wieku olśnił już świat i Italię. BIANCA. Żądza sławy — to cecha wielkich. ROSELLI. A więc bywam i ja wielki tą żądzą... kiedy się duch mój tak skurczy, że się mieści wygodnie w mojej piersi ludzkiej, kiedy się czuję najnędzniejszym z..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 175
" ROSELLI (panując nad zmieszaniem). Tylko meteor błędny, co światu nietylko słońcem — kagańcem nawet nie zapłonie. BIANCA. Nie wierzę, nie wierzę! Teraz wiem, że te płótna pozakrywane w waszej pracowni, z których się mistrz wasz... (Urywa). ROSELLI (kończąc)...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 176
" ROSELLI. Ach! BIANCA. Nie żartowałam bynajmniej. Jestem też trochę marzycielką i w oczach waszych i w słowach czuję coś, co mi nigdy uwierzyć nie pozwoli w waszą pospolitość. ROSELLI. Przecie wszyscy w nią wierzą. Mattea — to dziwak i głupiec, dzikus..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 177
" i w sobie, jak On ukryty. Ale serce woła: dla niej! dla niej! Ono wie, że ona sercem serca. I chciałbym dla niej... Niech tylko dla niej, dla Niego i dla mnie odkryją się przepaście cudu... (Załamując ręce) A potem myślę: nic, nic we mnie! Tylko miraże! I serce kona, jak..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 178
" cie przesłania, piękność w aureoli muzyki niebiańskiej i nieskończoności. ROSELLI. Takim bezsilny. Tego właśnie odtworzyć nie mogę, choć rysy mam wciąż przed oczyma... jak w tej chwili. Pod pendzlem rodzą się żywe... Ale zawsze nie to. Czuję, że do ust. tych śmiałbym usta..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 179
" ROSELLI. Geniusz? geniusz?! Nędzne istnienie obdarzonej świadomością kropli. Opadając — rwać się do białego grzbietu fali, a u szczytu być łzą tęsknoty do niedoścignionych gwiazd niebieskich. Kropla, upojona tęczowo promieniem słońca i na powrót do głębi mrocznej skazana....."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 180
" wieka; czemże bowiem byłby inaczej dla myśli i uczuć ludzkich. Bo one nie latają, jeno szczeblują po drabinie Jakubowej. I wszędzie szczeblowanie — ku Bogu, ku szczytom własnego ducha. Szal zmysłów wiedzie do zachwytu miłości, który o zmysłach zapomina. Tak piękność..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 181
" kaną, lub od skwaru jakiego motyla... Do mnie leciałby na wypoczynek rój muszek i byłabym całym światem drobnemu robaczkowi świetlistemu. ROSELLI. Ach, mój Boże! ach, mój Boże! Drzewo to by toby najświętszą ze świątyń. Nąjmędrsi kapłani ze szmeru tego liścia odgadywaliby..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 182
" BIANCA. Błahostka. Ilekroć zapomnicie o mojem dostojeństwie, uczuję radośnie, że w głowie wam płonie krzew Boży, a w sercu (z uśmiechem) — ów wzrok. ROSELLI (chwilę coś szepcze niezrozumiale drżącemi ustami). Wasza dobroć... Dobroć waszej wysokości... Nikt mi..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 183
" wam poda flot czarodziejski, i dłoń żywa... Świat was nie obchodzi, ale ona!... ROSELLI. Ach! ach! Gdyby mi ta dłoń, jak owa kamienna, dała fujarkę pastuszą, góry i lasy szłyby za dźwiękiem mego tchnienia.... gdyby mię moc własnego zachwytu nie zabiła... (Chwyta się nagle..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 184
" ROSELLI (przerywając gwałtownie) . Jak za tym pachołkiem stajennym? Te same łzy, przez które wtedy do serca Boga zajrzałem, i teraz w oczach ci błyszczą... Nie chcę nic, nic! Gdzie ja? Co się ze mnę dzieje? (W obłędzie). Pieśń już rozwiała tuman złud? Świat obcy stopił..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 185
" różnym bogom teraz ofiarujemy, bo w mojem sercu Amor radosny wszechwładnie panuje. CARRARO. Poco mnie było tak zwodzić? Poco było w przeddzień jeszcze tego balu szydzić ze mnie tak okrutnie, mówiąc: uciekajmy! BIANCA. Oby tylko Madona chciała czuwać nad nami tak, ja pragnę..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 186
" ni ojca... (ciszej i wolniej) ni Boga. (Jakby do siebie). A przecie tak gorąco się modlę... CARRARO. Bianko, Bianko! BIANCA. Myślisz, że godność moja książęca nas dzieli? Tyle co ten kwiat. Jeżeli cię kolce jego ranić mają., odrzucam precz dostojeństwo swoje, jak..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 187
" Będziesz polował na dzikie kozły, a ja ci będę strawę warzyła w lepiance czy jaskini, prosząc Madonę, by strzegła mego myśliwca, by mu się stopa gdzie nie pośliznęła, by nań niedźwiedź znienacka nie wypadł. CARRARO. Tyle szczęścia! Tyle szczęścia i tyle..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 188
" ramy się o nim zapomnieć. Będę pamiętał tylko, że w tobie, Bianko, mam cały świat swój, całe niebo swoje. BIANCA. Uciekajmy, uciekajmy! (Nagle, smutnym głosem). Ach, mój Boże! Dziś muszę wracać wcześniej. CARRARO (przyciągając ją ku sobie, cicho). Nie wracaj..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 189
" zabrać krucyfiks, pamiątkę po matce: ostatnią pamiątkę. Obiecałam Lucii... Nie, jej odradzę, ale muszę pojechać do Leggio, pomodlić się. Pozwól, za trzy dni. Ach, gdyby mnie ojciec Vicenzio pobłogosławił, jak lekki ptak leciałabym z tobą na skrzydłach serca. Błagam: pozwól!..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 190
" BIANCA. Kopista nasz porzucił służbę. Chciano go wydalić: może przeczuł. A przedtem też był w wielkiej biedzie. Nie mam kogo poprosić: tu go tak wszyscy nie lubią. CARRARO. Pewno nic dobrego. Słyszałem, śmieją się z niego wszyscy. Zarozumialec i narwaniec!... BIANCA. Ach..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 191
" się oderwać! (Ściska go, odbiega i znów wraca). Nie porzucisz mnie? CARRARO. Ja? ciebie? BIANCA. Nie uciekniesz zato, żem nie towarzyszką księżniczki? CARRARO. Zkąd myśl taka? BIANCA. I nie będziesz się starał przestać kochać, zapomnieć? CARRARO. Bianko!..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 192
" chciał. O, nie, nie! (Coraz płynniej i goręcej). Gdyby jaka wróżka dobra, widząc... widząc straszny wir, w jaki ta miłość porywa duszę moją, — rzekła: "Żal mi ciebie, biedny szaleńcze! Chcesz? Jedno skinienie mej różdżczki, — a jak ze snu obudzi cię z tego kochania..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 193
" Griovanni! Giovanni! I ja ciebie kocham. CARRARO. Powtórz! powtórzl BIANCA. Kocham, kocham, kocham! CARRARO. Ach! Jeżeli Bóg mnie posępi i straci, a wprzód z korzeniami nie wyrwie z serca "kocham" twego... BIANCA (zakrywając mu usta dłonią). Cicho, cicho, jedyny! (Po..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 194
" jałmużną obfitą, ów pasem skradzionym lub kurą, ja ja milczę, żem władcą władców. Kiedy pomyślę ona, Bianca moja, gołąbka moja biała, ona, ona mnie kocha, serce wzbiera dumą taką niezmierną, że ją. chyba bogom tylko zapragnąłbym okazać. BIANCA (tuli..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 195
" CARRARO. Tyś niewarta? Pamiętasz, nawet nad Niemcem. tym płakałaś, jakgdyby całe ich stado warte było jednej łzy twojej. BIANCA. Widzisz, jak ty mnie nie znasz. Gdyby go był kto inny zabił!... To nad tobą płakała miłość moja. Kiedym usłyszała o tem, stanęła mi w oczach..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 196
" -furtki. Chodźmy tak pod jednym płaszczem. Ożyj, Giovanni! Obejmij mnie, otul skrzydłami: przecieżem twoja biała gołąbka. Giovanni! Białej gołąbce straszno i zimno! (Wychodzą). (Zasłona). * * * Scena 5 Pracownia Rosellego. Drzwi w głębi po lewej stronie...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 197
" ROSELLI (wskazując obraz). Maria, piękność wiecznie płodna a wiecznie dziewicza, matka wcieleń się Bóstwa dla patrzących zmysłami dusz. CARRARO (nie słysząc). Ona! ROSELLI. Madona — źródło przeczyste boskości na ziemi. (Po chwili). W oczach niema..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 198
" łoby, jak listki kwiata najdelikatniejszego. Moc ludzka! Wiem, (wskazuje obraz) broniła... mnie broniła, kazała od siebie prosić, żebym został... Ale jeduo słowo,., jedno słówko... nawet nie ojcu, a nie skończyłbym był nigdy... SERA (wchodząc. Z nim Pereto i Lapi). Otóż i..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 199
" ROSELLI (tymże głosem) . To dla klasztoru w Leggio. PERETO. Co? Ten cud ukryć w mrokach kaplicy klasztornej? Mnichom — to arcydzieło, godne cesarza i papieża? Cóż może wam dać klasztor? ROSELLI. Więcej, niż wszyscy mocarze świata — spokój. PERETO. Co to znaczy?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 200
" DWAJ MNISI (wchodząc). Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus ROSELLI (mocnym głosem). Na wieki wieków. Amen. Weźcież i ten obraz, bracia. (Podejmuje leżące przed obrazem na ziemi pendze i paletę i wychodzi za mnichami. We drzwiach, przypomniawszy sobie, odwraca się i..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 201
" PERETO. Wiecież, co mu jest? CARRARO. Może. Z tego, co on ma w sercu, nie uleczy go Papież: chyba Bóg. (Wychodzi). (Zasłona). * * * "
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 202
" AKT IV. Scena I. Przy altanie. BIANCA i CARRARO. (Jasna noc). CARRARO. Czemu tak późno? Wszystko czeka oddawna. Spieszmy! (Obejmuje ją i pociąga). BIANCA (opierając się). Jakto? Czyż nie wiesz? CARRARO (puszczając ją). Wiem. wiem, wiedziałem...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 203
" BIANCA. Co zginęło, Giovanni? Zkąd ta rozpacz, Giovanni? (Jakby do siebie) . Giovanni: nie wiedziałam, że to tak pięknie brzmi. Dziwne imię: można je godzinami powtarzać. CARRARO. Więc już nie chcesz? już nie pojedziesz? BIANCA. Przecież wojna, Giovanni, jakżebym więc..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 204
" CARRARO. To miraże! A tam żywe konie grzebią ziemię niecierpliwemi kopytami, otwiera się przed nami świat swobody, miłości, zapomnienia... Ach, czemuś mnie wtedy nie usłuchała! BIANCA. Co mówisz? Kiedym usłyszała, że wojna ogłoszona, pobiegłam do swego pokoju i pół dnia..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 205
" ły — jesteś niby moim ojcem. Rzuciłżebyś wnuczątko swoje na pastwę złych losów, ojcze mól mocny i drogi? CARRARO. Czyń, co chcesz. Jestem twój. Wiedziałem. Niech się dzieje twoja wola BIANCA. Boża, Giovanni, Boża. Co za szczęście: Opatrzność się nami opiekuje. Gdyby..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 206
" BIANCA. Wiem, wiem. Wiem, że Bóg mi zesłał archanioła swego. CARRARO (obejmując jej kolana i podnosząc twarz przerażoną). Przez litość!.. przez litość! Nie mów tak! BIANCA (pieszcząc dłonią jego włosy). Otóż będę tak mówiła. To ty nie wiesz,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 207
" i wierzy, jak umie. Idź, otocz ją spokojem swych skrzydeł i blaskiem swego miecza. Chcę dać jej w chwili życia chwilę szczęścia. Potem, jak piastunka dziecię, przyniesiesz mi w ramionach tę duszę: daję ci ją". CARRARO (zrywa się, załamując ręce) . BIANCA..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 208
" wyrywać. Ciebie moce nadziemskie będą chroniły, a ty nas. CARRARO. Modlitwie twojej ufam więcej, niż swojej sile. BIANCA. Tylko jeszcze jednej rzeczy, tam podsłuchanej, zapomniałam. Gdy archanioł miał się już do odlotu, On dorzucił: "ale nawet wrogów jej nie zabijaj!"..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 209
" CARRARO. Aniele ty mój, aniele stróżu! BIANCA. "Pamiętaj bowiem — dodał — że to bracia rodzeni tego biednego dziecka z Moleny, synowie jednej ojczyzny". (Wybucha płaczem i po chwili). Poco to wszystko, poco? I tam, i tu tak samo śpiewają i modlą się. Gdybym mogła..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 210
" Scena 2. (Ranek). Altana. Bianca, Silvia, Lucia, później książe i Lapi. LUCIA. Jacy szczęśliwi ci mężczyźni. BIANCA. Czegóż im tak zazdrościsz? LUCIA. Pewno nie bród i wąsów kolących. BIANCA. Chodź drożynami ubitemi, to cię nie podrapią. krzaki ostre...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 211
" LUCIA. Wojny. Co to musi być za rozkosz: krzyki, śpiewy, szczęki, brzęki, trąby, rżenie koni!... BIANCA. Rany i śmierć. LUCIA. A zwycięztwo? a pogoń za nieprzyjacielem? BIANCA. A porażka i pogoń nieprzyjaciela? LUCIA. Jabym się tam nie dała! BIANCA. Jakto? Całej..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 212
" BIANCA. Ogłoszą co innego. Mam przeczucie, że w ostatniej chwili zerwie się wicher, co rozpędzi te groźne chmurzyska. LUCIA. Chyba sen jakiś proroczy miałaś tej nocy, bo wczoraj jeszcze byłaś smutna — śmiertelnie. BIANCA (oblewając się rumieńcem). Sama nie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 213
" SILVIA. Wesołe to życie wiwandierki czy kantinierki: będzie ci słodko pocieszać strudzonych rycerzy. LUCIA. Twoja skromność tak dużo wie o tem? (Do Bianki). Broda odrastająca najbardziej kole, a na wojnie... MARGRABINA MALFI (wchodzi i głosem drżącym z gestem..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 214
" BIANCA (z przejęciem się). O, tak! MALFI (tonem zdumienia dziwnego). Jakto? Już wie wasza wysokość? BIANCA. Wiem oddawna, margrabino. MALFI. Myślałam, że pierwsza oznajmię waszej wysokości tę nowinę radosną, lecz na zamku tym plotkarstwo tak kwitnie......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 215
" ny pan, pełny stałego ubóstwienia dla waszej wysokości... BIANCA. Oboje zatem stali jesteśmy w uczuciach dla siebie. MALFI (kończąc) ...Przybył z posiłkami licznemi, by walczyć w kolorach swej damy za Molenę i miłość swoją. BIANCA. Jestże obawa, by tej miłości kto..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 216
" BIANCA (siląc się na spokój i wesołość). Każ że im przetańczyć, ojcze, i puść do domu, jeżeli bowiem, na wzór pana, ducha też maja "jak na bal" - nic po nich w polu. KSIĄŻĘ. Co? Ty też potrafisz kąsać? Czyż nie przy jemniej całować? Przyjrzyj się..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 217
" LUCIA (z ukłonem). Przyznaję się waszej wysokości za nas obie, bo towarzyszce mojej skromność zamyka usta. KSIĄŻĘ. Ucz się jej od niej. Możecie odejść, panny. (Do Bianki). Nikt cię przecie związanej do ołtarza nie powlecze. (Pełna męki twarz Bianki..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 218
" BIANCA. Czegóż żądasz ode mnie, ojcze? KSIĄŻĘ. Nie wypędź tego, jak tamtego- i tyle. BIANCA. Postaram się, ojcze. Wolno mi odejść? KSIĄŻĘ. Idź. (Patrzy jej w ślad) . Zostańcie, margrabino! (Do Lapiego, gestykulując). Ona się postara, słyszysz? Postara..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 219
" MALFI. Mój Boże jedyny! Co noc chodzę, słucham przy drzwiach... KSIĄŻĘ (niecierpliwie). Niepokoi mnie to, co się dzieje w sercu waszej wychowanki, nie zaś w jej sypialni. MAŁFI. Ależ nuży wasza wysokość... KSIĄŻĘ (do Lapiego). Uważałeś, jak wyraz..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 220
" przypuszczenie twoje się sprawdzi, nie miałby poco wracać do Moleny ten Francuz. LAPI. Na wojnie łatwo sposób się znajdzie. KSIĄŻĘ. Naturalnie, pod koniec. Co się zaś tyczy tego osła z Orvienny, to jeżeli mu się tak chce Bianki, niech prosi Boga, żebyśmy przegrali, w..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 221
" LAPI. Od dnia jej narodzin: choroba nie groźna, bo chroniczna. KSIĄŻĘ. Kochaj się więc, kochaj, jeno mi jej nie wykradnij. Trzeba jednak przyznać, że ten skoczek z Orvienny ogromna mi zrobił satysfakcyę. Wczoraj jeszcze myślałem, żem opuszczony przez cały świat i skazany na..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 222
" CARRARO. Miałażby ojca w niebezpieczeństwie opuścić? Ta wojna przeklęta! (Zrywa się) Ale jej nie będzie, nie będzie. Za kilka dni pofruniem, jak ptaki. DOWMUNT. Zkąd wiesz, że nie będzie? CARRARO. A któż ma wiedzieć? Jak mi to odrazu do głowy nie przyszło? Nagle..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 223
" DOWMUNT. I tyś to uczynił? DI MASSA (wchodząc i składając ukłon głęboki Carrarowi). Przynoszę waszej wysokości cały pęk nowiu. Postanowiono ruszyć o świcie przyszłego poniedziałku prosto na Sarmę, nie czekając nieprzyjaciela, i opierając się lewem..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 224
" CARRARO. Nie!... DI MASSA. Jakto? Musicie przecie jakiś znak posłać, że to od was. Jeno posyłajcie nie prosto, boby posłańca wnet przejęto. Niech naprzód kieruje się w stronę Paduy, potem nawróci ku Mantui, a minąwszy dopiero rozjazdy Moleńskie... CARRARO (dobitnie)...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 225
" DI MASSA. Jakto? Przecie musimy wszyscy razem... Ale bez żartów, wiadomości to pilne i najwyższej wagi. CARRARO. Przeceniłem swoie siły: nie dla mnie rzemiosło szpiegowskie. DI MASSA (ze zdumieniem). Rzemiosło szpiegowskie? Mieliżbyście nie korzystać ze..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 226
" DI MASSA. Dawnem? O jakiem? CARRARO. I czuję coraz wyraźniej, żem nędznej podjął się był roli. DI MASSA. In nomine Patris et Filii, et Spiritus Sancti! CARRARO. Pali mnie koszula zdrajcy. DI MASSA. Wszak to wrogi twoje! DOWMUNT. Z wrogiem bić się..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 227
" CARRARO (do hr. di Massa). Dajcie mu spokój. Nic on nie winien temu, że żałuję, iżem się dał wciągnąć do tej sprawy. Udawać, oszukiwać, wypatrywać, wybadywać, żeby potem donosić... DI MASSA. A toć to najprostszy wybieg wojenny. CARRARO. Gdybym był..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 228
" DI MASSA. Drwicie sobie ze mnie, oczywiście, tylko zbyt już coś poważnie. CARRARO. Zrobiłem głupstwo i chcę się z niego wyplątać, was zaś błagam, zaklinam na dawną naszą przyjaźń: przebaczcie mi i odróbcie wszystko, coście zrobili. DI MASSA. Chyba śnię. Uszczypnijcie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 229
" DI MASSA. A wasze pieniądze, ta suma olbrzymia — resztki fortuny? CARRARO. Bez księcia Sarmy nie mógłbym był nigdy podnieść tych pieniędzy, słusznie więc mu się one należą: za odszkodowanie starczy. Zresztą wolę stracić fortunę, niż duszę. DI MASSA. Czy to nie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 230
" DI MASSA. I ulitować się nad wrogiem najstraszliwszym a zdradzieckim!... Nic nie rozumiem! Jak śnieg! (Nagle, zatrzymując się przed Carrarem). A jeżeli kuzyn wasz nie uwzględni tych racyi mnisio -litewskich? DOWMUNT (wstając). Wśród puszcz swoich umiemy szanować..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 231
" ślałem: zażegnam. (Chodzi i przystaje) . Prawda! prawda! On napewno!... (Załamując ręce) . Ach, Madona! Madona! (Nagle i gwałtownie). Krew ta niech spadnie wtedy na jego głowę! DI MASSA (po długiej chwili, niby obojętnie). Niech pada! Nie będę się za nim..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 232
" mamy sposobność doskonalą zwiedzenia waszego zamczyska. Pojedziem niby za miasto i dopiero od pól przez pewien wyłom w murze dostaniem się do parku. Dziś nikt nas tam nie dojrzy, zaraz wam powiem dlaczego. Każcie tymczasem siodłać konie. CARRARO (z przestrachem)...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 233
" CARRARO (podnosząc się i patrząc, głucho i jakby obojętnie). Tak? Tors Herkulesa: zdobił wejście do sali przyjęć. Wspaniała robota. Potłukli do niepoznania. DI MASSA. Hunny przeszły. CARRARO. Wszystko rozbite. (Po chwili) . Przygotowując się do dysputy w..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 234
" DI MASSA. Bolesne wspomnienia. Nessun maggior dolore!... Z tej strony dach zerwany... CARRARO. Niby głowa kochana maczugą złoczyńcy strzaskana. DI MASSA. Tam okna deskami pozabijane... CARRARO. Jak oczy, ręką, katowską, brutalnie zamknięte. DI MASSA. Inne znów......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 235
" DI MASSA. Nie przypuszczałem, że cię to tak wzruszy. CARRARO. Niechby lepiej bluszcz ten obwijał mój grobowiec zaniedbany! DI MASSA. Ojciec twój myślał, że będziesz tu panował w potędze, sławie i szczęściu. CARRARO. Bo nie wiedział, że sądzono mi zginąć..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 236
" Lepiejby mogiła moja, zapomniana w obcej ziemi, tem zielskiem porosła! Chodźmy. DI MASSA. Jak chcesz, może cię to jednak jeszcze bardziej przygnębi. (Do Dowmunta). Gdybyście tak zastali po powrocie siedzibę swoją? (Dowmunt milcząc idzie za Carrarem; z domu wychodzi Soto)...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 237
" kąt w jakiejś piwnicy zajmuję ja, w górnych zaś pokojach rozgościły się puszczyki i nietoperze. DI MASSA. Godna kompania. SOTO. Upraszam o przebaczenie łaskawych panów. Zapomniałem o nadwornych muzykantach i tkaczach, tymczasem świerszcze i pająki niepoślednią grają rolę...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 238
" SOTO. Niech wam Pan Jezus, panowie szlachetni, i Matka jego przenajświętsza, błogosławi. Trudno mi dużo mówić: dech krótki, a bieda pamięć wygryzła. Niech was Madona!. (Chce odejść). DI MASSA. Zaczekajże, nie śpiesz: opłaci się! Dawno jesteś ślepy? SOTO...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 239
" SOTO. Soto? Kto wota: Soto? Kto mnie zna? Kto mówi: Carlo Carraro? Pozdrowienie? Mnie pozdrowienie? Wie, że żyję? pamięta? pozdrowienie? Czy m ię już rozum mąci? Tak się bałem obłąkania. Co mi się marzy! (Idzie, trzęsąc się, macając przed sobą kijem, aż wreszcie ręką..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 240
" (Wskazuje swoje oczy) , któremi go już nie zobaczę. Ale rękami temi dotknę jeszcze jego czapki książęcej. Słyszę, wszyscy szepczą, a ślepca żebraka nikt się nie strzeże. On mnie pomści... Siebie pomści. Zburzyli... Zhańbili... CARRARO. Chodź ze mną. Nie możesz tu..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 241
" (Znów chce oddać sakiewkę). I na co mi to? Weźcie, panie, oddajcie. Przecie tu dziesięciu żołnierzy... CARRARO. Weź, weź! On kazał. SOTO. Na co mi to?... Bądźcie zdrowi, szlachetni panowie. Powiedźcie, że stary Soto całuje rękę jego. (Śpiesznie odchodzi, szepcząc..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 242
" DI MASSA. A chciałbyś zarobić dziesięć dukatów? BACHIO. O, wasza miłość! DI MASSA. Bierz mego konia, dopędź Francois i każ imiemiem swego pana wracać natychmiast. Rozumiesz? BACHIO. Rozumiem, wasza miłość. DI MASSA. Więc na koń, a nie żałuj go. Choć padnie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 243
" DI MASSA (stoi przez chwilę jak skamieniały, potem zbliża się gwałtownie i, zaglądając mu w oczy, głucho). Kochasz księżniczkę? (Carraro milczy). DI MASSA (rozgląda się obłędnie) Bianca!! Bianca! (Zatacza się. Carraro go podtrzymuje) . (Zasłona) ..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 244
" LUCIA. Cóż bohaterowi takiemu stać się może? BIANCA. Powtarzam to sobie, a wnet strach mnie chwyta: nie wyzywamże losu? I myśl moja — niby motyl, uwikłany w wir powietrzny. LUCIA. Przecie Bogu ufać powinnaś. BIANCA. Ufam, a drżę. LUCIA. Już teraz, cóż więc będzie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 245
" LUCIA (ze śmiechem). Ty? Ty? BIANCA. Nawet miłość zła jest we mnie. Jeszcze dziś nie mogę odgoryczyć serca po tem uczuciu nienawiści do margrabiny, że mi przeszkodziła wymknąć się wczoraj, nienawiści za jego niepokój, moją. tęsknotę. LUCIA. Jabym ją, była zabiła..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 246
" myślałam... ze strachem zazdrosnym pomyślałam: a może oni zwyciężą sami, jemu nie zostawiwszy ani na wieniec jeden sławy? Widzisz! widzisz! LUCIA. Biedna, biedna Bianko! biedna ptaszyno w wirze powietrznym. BIANCA. Ale jemu nie powiedziałabym tego za nic! za nic! A może trzeba?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 247
" LUCIA. Któryż rycerz z serca — zbroi tarczęby czynił! BIANCA. W samotności i spokoju sercem patrzeć bezradnie na tysiące niebezpieczeństw. Myśleć, że lada klinga bezrozumna, lada pocisk błędny!... I mogłam sobie wyobrażać — szalona! — że zniosę spokojnie jego..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 248
" LUCIA. Od początku do końca, księżniczko moja! BIANCA (błagalnie). Chcesz mi uratować więcej, niż życie? Pomyśl, coby to było, gdybym go pożegnać nawet nie mogła! LUCIA. Cóż mam uczynić? BIANCA. Margrabina znów co chwila będzie do sypialni mojej zaglądała...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 249
" Scena 5. Przy altanie ławeczka. CARRARO i BIANCA siedzą przytuleni do siebie. CARRARO. Kochasz umie, Bianko? BIANCA. Kocham, Giovanni. CARRARO. Bianko, do hasła — zapomnij, że to ostatnie chwile, i naprzekór losowi bądźmy, jak dawniej. BIANCA. Dobrze, Giovanni!..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 250
" BIANCA (uwalniając się z objęcia). Czyż chcąc, byś mnie kochał jaknajwięcej, muszę pragnąć, byś się oddalił jaknajbardziej? CARRARO. Czy bliski, czy daleki — codzień więcej kochać cię muszę. Miłość wzbiera w duszy mojej, jak wody wiosenne: przed chwilą widać..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 251
" CARRARO (znów ją przytula do siebie). Bianko, ach! Bianko moja! Czegóż się martwisz? Przecie za dni kilkanaście wrócę, żeby się już nigdy z tobą, nie rozstać. BIANCA. Wróć, Giovanni! CARRARO. Pada mi, na serce smutek twój, jak rosa na liść. Nie z takich..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 252
" BIANCA (szybko). Będziesz mnie kochał, Giovanni? Kochaj mnie! Jam niewarta, ale kocham i jestem twoja. CARRARO. Wszystkie myśli moje, jak stada ptactwa od zimy, lecieć będą ku tobie, wiośnie mojej! BIANCA (wskazując serce). Zamknę je tu — do klatki. CARRARO...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 253
" BIANCA. Jeszcze miałam ci powiedzieć.. ! Wszystko wypadło z pamięci. Przeklęta wojna! Dotychczas gwałtem w objęciach mnie zatrzymywałeś, a teraz z moich gwałtem się wyrywasz. CARRARO. Bianko, Bianko! Idę walczyć za córkę i za wnuczątko swoję. (Długi uścisk) ...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 254
" AKT V. Scena I. Na zamku. KSIĄŻE, LAPI, margrabina MALFI (wchodzi). KSIĄŻĘ (chodzi po pokoju i, niepatrząc, odpowiada na jej ukłon). No, cóż tam Bianca, margrabino? Nietęgo mi jej coś pilnujecie. MALFI (ogromnie wzruszona, sapiąc, przerywanym..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 255
" MALFI. Oddawna mówie, że wpływ Lucii... Ach, czemuż kto inny... (Spogląda ku Lapiemu). KSIĄŻĘ. Co się stało? Gadajcież, do stu dyabłów. MAŁFI (składa ręce). Powiem, powiem wszystko, choćby mi serce miało... (Książe się niecierpliwi). Jej..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 256
" MALFI. Ach! ach! (Mdleje). KSIĄŻĘ. Masz dyable kaftan! (Klaszcze na służbę). Co się tam z Bianka stało? (Chce wyjść) . LAPI. Nic, coby iuż waszej wysokości w części najważniejszej nie było wiadome. KSIĄŻĘ (zatrzymuje się i zwraca ku niemu). Że..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 257
" no i uratowano... listem samego hrabiego du Lieu, przesianym potajemnie przez tegoż gońca na ręce Lucii Comarli. KSIĄŻĘ. Do Bianki? LAPI. List był, zdaje się, do jej wysokości. KSIĄŻĘ. A, do kata! Jemu się zdaje! I to Bianca, Bianca!... Czy aby tylko nie bajkami..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 258
" KSIĄŻĘ. Ty lisie, lisie stary! Jak śmiesz prowadzić mnie, niby dziecko na pasku. LAPI. Czyż ma wasza wysokość sługę wierniejszego? KSIĄŻĘ. Sługę — od wodzenia za nos pana. I ręczę, żeś wiedział o tem wszystkiem oddawna? LAPI. Miałemże bez pożytku zakłócać,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 259
" KSIĄŻĘ (chodząc i przystając). Jakiś cudzoziemiec, o którym nikt nic nie słyszał?... Może awanturnik pospolity. Zapewne, wygląda na wielkiego pana... Jak myślisz? LAPI. Lud ma go za swego. KSIĄŻĘ. I wita — bodajby go dyabli wzięli! — goręcej niż mnie, a..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 260
" odezwę do ludu dyktujesz. Jeżeli ta błaźnica naprawdę... I tak źle, i tak nie dobrze. To mi dopiero ćwiek!... W każdym razie tę Lucię... LAPI. Jej wysokość bardzo ja lubi. KSIĄŻĘ. A tak! a tak! Wiesz co, stary? Gdybym się tylko mógł obyć bez ciebie, powiesiłbym cię..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 261
" KSIĄŻĘ. Naturalnie, jakeś już sam zdecydował i nakręcił mnie według swego widzimisię. I ten osioł Sosio powiada — bodajby go dyabli wzięli... Niema co, piękne powitanie zwycięzcy w stolicy jego. LAPI. Oczywiście, groźnego nic a nic niema. KSIĄŻĘ. Ja myślę. W..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 262
" Sosio! Boję się iść do niej zaraz, żeby jej nie wzruszyć zbyt gwałtownie. (Zaczyna chodzić i zatrzymując się nagle) Idźże ją przygotować — to przecie twoje powołanie. LAPI. Do czego właściwie mam przygotować jej wysokość? KSIĄŻĘ. Jakto "do czego". Będziemy..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 263
" Scena 2. Sala tronowa na zamku. SZLACHCIC 1 (wskazując Carrara) . Blady, jak trup: mocno mu chyba rana dolega. SZLACHCIC 2. Markotny może, bo księżniczki jeszcze po powrocie nie widział: chora podobno. SZLACHCIC 4. W każdym razie nie wygląda na człowieka,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 264
" SZLACHCIC 2. Myślisz, że wypadki nie chodzą... nawet po księżniczkach? (Mówi mu coś do ucha). SZLACHCIC 3. Co za głupstwa! Nasza księżniczka? Wiecie, takiego łgarza, jak nasz Antonio... SZLACHCIC 5. Głowę dam na odcięcie, że on umyślnie sobie rękę prawą..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 265
" SZLACHCIC 5. Ale kto na jej czele? SZLACHCIC 4. Ojciec Vicencio? Zdaje się chory. Nie widać... SZLACHCIC 5. Ojciec Paolo, były Mattea Roselli! SZLACHCIC 1. Co ty pleciesz! Na czele deputacyi? Ojciec! Nawet nowicyatu nie odbył!... SZLACHCIC 5. Myślicie, żem..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 266
" SZLACHCIC 2. Był zawsze... tureckim. SZLACHCIC 5. W klasztorze wodę nosi, drwa rąbie, najniższe posługi pełni, jak najniższy nowicyusz, choć... SZLACHCIC 1. Cicho! cicho! (Wchodzi książę z głębi z lewej strony i zbliża się do tronu). DOWMUNT (bystro..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 267
" Lapi patrzy na mnie tak badawczo... Boję się też tego di Massa: może się zbudzić z odrętwienia. Je żeli zaś dziś nawet, po tem wszYstkiem i wobec wszystkich... A gdyby zapytała: "pocóż mnie masz porywać, kiedy ci mnie dają?... " KSIĄŻĘ (z tronu). Hrabio Janie du..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 268
" czego chcesz — jest twojem. (Z naciskiem). Choćbyś krwi mojej żądał. (Z uśmiechem po chwili) . Mamże odgadywać? CARRARO (przyklęka i chyląc głowę). Przebaczenia, o panie! KSIĄŻĘ (wciąż uśmiechnięty). Przebaczenia? Cóż ci mam przebaczyć?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 269
" zić występku w uosobieniu prawości rycerskiej. Zresztą powiedz mi, kogo skrzywdziłaś, żebym go znienawidził. Gdybyś był największym zbrodniarzem świata, należałoby ci prosić o przebaczenie tych, co potrafiliby cię ukarać choć gniewnem spojrzeniem, ale mój wzrok, jak i serce, i..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 270
" do szalejącej głowy słowo zagadki, to bezrozumniejsze od bezrozumu samego. Kto jesteście? CARRARO. Carlo Carraro. KSIĄŻĘ (zrywa się i rzuca ku niemu, chwytając za szpadę) . Łżesz! CARRARO (zrywa się tez. z ręką na rękojeści). Łgę? Ja łgę? KSIĄŻĘ..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 271
" którego nazwałeś, dla zgniłego żebraka zamordował radość oczu moich, oporę starości moje i nadzieję kraju. Świat nie posiada dobra, któreby mogło przeważyć to złe. Hrabio Janie du Lieu! Tak: Janie du Lieu! Umysł mój się miesza. Zaprzecz temu, coś powiedział, bo... bo ci..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 272
" bliżsi uprowadzają go śpiesznie wśród chaosu: wszystkie szpady obnażone, niewiadomo przeciw komu lub za kogo. Carraro ogląda się dziko i rzuca to w tę, to w ową stronę, jakby szukając ofiary: wszyscy się przed nim rozstępują. Wreszcie wybiega. Za nim Dowmunt i innych wielu)...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 273
" KSIĄŻĘ. Bywali przecie gorsi odemnie królowie i książęta, a nawet papieże. LAPI. Niekiedy Bóg doświadcza tylko klęskami. KSIĄŻĘ (machinalnie). Myślisz, że doświadcza? (Zamyśla się znów). LAPI. Wasza wysokość! KSIĄŻĘ. No? Czegóż tam znów?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 274
" LAPI. Wasza wysokość, ale Carraro... KSIĄŻĘ (zrywając się i chwytając go za piersi). Co? co? zdrajco! LAPI. Panie! panie! KSIĄŻĘ (puszcza go). Ach, to ty! Wybacz, przyjacielu! Zdaje się, że mi się coś temi dniami tu (wskazuje głowę)..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 275
" KSIĄŻĘ. Komendanci? Straszne okoliczności? Niech wejdą! (Z uśmiechem). Oczywiście komendanci, nie okoliczności, bo te obywają się bez mego pozwolenia. LAPI (otwiera drzwi z lewej strony tuż przy scenie). Panowie, jego wysokość raczy was przyjąć.,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 276
" LAPI. Zbliżcie się, panowie. Jego wysokość pragnie się dowiedzieć o stanie rzeczy i wysłuchać zdania waszego o środkach ratunku. Mówcie wszystko otwarcie. KOMENDANT ZAMKU. Śmieliżbyśmy prawdę, choć okropną, taić przed panem naszym?! KSIĄŻĘ. A któż jest panem waszym?..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 277
" KOMENDANT MIASTA. I głowę dam za czapkę książęcą waszej wysokości. KSIĄŻĘ. Nie jestże głupim ród ludzki w najszlachetniejszych nawet uczuciach swoich: głowę za czapkę! KOMENDANT ZAMKU. Nie śmiemy ukrywać, że pozycya nasza wielu mogłaby się zdawać rozpaczliwą...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 278
" Czy nie byłoby więc lepiej wprowadzić niezwłocznie do zamku wszystkich, co trwają jeszcze w wierności, aczkolwiek z podełba patrzącej i pomrukującej pod nosem... nietylko własnym. Wątpliwości nie ulega, że zaraza buntu, jak to bywa zawsze w takich wypadkach... KSIĄŻĘ. Nie. nie..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 279
" ku w tej łzawej źrenicy. A oto i ostatnie beznadziejne pożegnanie, i z tych dwóch dyamentów — co mówię? słońc — niby krople światła toczą się gradem łzy. I dziś te oczy gasną! I mnie, którego nędzne mu istnieniu książęcemu one jedyne przyświecały, wolno tylko jęczeć..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 280
" KOMENDANT ZAMKU. Trzeba więc zdecydować natychmiast, czy mamy bronić się za nędznemi murami zamku, z załogą niepewną i otoczeni ludnością zbuntowana a pozbawieni zapasów żywności, czy wejść w układy... z nieprzyjacielem o warunki poddania się, czy wreszcie rzucić wszystko,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 281
" KSIĄŻĘ. Zebrać myśli? Kiedy takie ciężkie.. KOMENDANT ZAMKU. Mamyż czekać bezczynnie? KOMENDANT MIASTA. Co robić, wasza wysokość, co robić? KSIĄŻĘ (wstając). Róbcie co chcecie... w mojem imieniu. Niewiele warte, bo się nie nazywam... Lucyperem..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 282
" leci zaraz biały bez skazy: oto on! Jeżeli mam żyć — odleci. Poczciwe ptaszę: jak się przymila, zagląda. A teraz, jeżeli mam umrzeć naprawdę — odleć natychmiast mój biały: i już go niema! (Cicho) Gołąbko moja biała! LUCIA. Poco to? poco? BIANCA. Tysiące wróżb...."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 283
" LUCIA. Jesteś taka młoda. BIANCA. Och, nie latami mierz wiek mój. Mogłażbym żyć? Gdzież dla mnie miejsce na ziemi? Do czegóżbym ręce wyciągnęła? (Po chwili ciszej). Byłabym zła mniszką. (Ciężej oddycha). A do niego?.. Przez to morze krwi? Trzeba,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 284
" Cicho, cicho, ptaku! wnet ci klatkę otworzą. (Po chwili szybko) Jeżeli sadzono mi umrzeć, nie zobaczywszy go, niech mój błękitnoskrzydły... (Z przerażeniem) . Jest, jest! (Opada w głąb fotelu, przymykając oczy Po chwili bardzo cicho). Może i lepiej. Boża wola..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 285
" Nie. nie! (Po chwili) Ojciec Paolo... dziwny mnich... Jak każde słowo jego zajada w duszę, krzepi... "Ten, kto, dawszy moc cedrowi, burzy daje siłę do złamania go, będzie miał miłosierdzie nad duszami naszemi " I rozumie, żem słaba dziewczyna. I nie mówi o życiu. Pewno wie,..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 286
" KSIĄŻĘ (po chwili wahania). Ano, chodź, kiedy chcesz. (Do portretu). No cóż chłopcze, dziwisz się? Dawnośmy się w dzień widzieli, ale dziś do północy czekać zadługo:[...] do ciebie. Ho, ho, o północy będziem już może dobre razem. Byleby nas przynajmniej w..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 287
" strachem się odwraca). A, to ty! Prawda, ty też z nami, stary. Prawda, bez ciebie byłoby mi może tam też jak bez rąk. No, sadajże, siadaj! (Wskazuje miejsce po drugiej stronie stołu). Zagadałem się z chłopakiem swoim kochanym. (Wyjmując flakonik z zanadrza). Ale..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 288
" ry, (podnosząc kubek) bywaj!.. O mało mi się głupstwo nie wyrwało. (Od miasta słychać zgiełk. Książę stawia kubek, otwiera okno: dolatują krzyki: "Precz z tyranem! Niech żyje książe Carlo!") Słyszysz? Ale co tu długo gadać. (Stuka się kubkiem z Lapim) Za......"
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 289
" Scena 6. Sypialnia księżniczki. Ciało Bianki na łóżu: kotary rozsunięte. CARRARO (wbiega, nie widząc Rosellego). To ja, Bianko! to ja, twój Giovanni! To ja! Obudź się, Bianko! Przecież to niepodobieństwo! tyś nie umarła. Tak wierzyłaś, tak kochałaś... Gdzież..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 290
" w dłonie wszechkojące najczystszą z dusz, drzącą jeszcze z przerażeń i wstrętów ziemskich, niby gołąbkę białą, wyrwana ze szponów jastrzębich. CARRARO (opuszcza rękę i słucha, jakby w obłędzie). Gołąbkę białą!... ROSELLI. Mamże bluźnić, że Ty, Bóg..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 291
" strwonił skarb jego, — mam rzec: "otom obciążon, gdzie zaś ojciec?" A oto ten czeka syna, a ujrzawszy go w pokorze jego i skrusze, uraduje się radością wielką, i nie zapyta nawet: "cóżeś uczynił ze skarbem moim'!" Powrót do Ciebie trudny. Na każdym łanie, w każdym lesie, po..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 292
" DI MASSA Już się ciebie nie boję, więc słów nie poskąpię, jak truciznybym ci nie poskąpił. Myślałem, że przez ciebie pomszczę się i stanę u szczytu. Myślałem, źe ty pewny siebie, jak szatan, a taki lekkomyślny, że mógłbyś się uawet wspaniałomyślnym wydać, dasz mi ja..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 293
" ko zmora piersi senne, gnębiło kraj ten przez lat sto. Stary gród wasz przywdział był szatę godową i rozbrzmiał krzykiem zachwytu, widząc, że ród Carrarów, jako ojciec do sierocej tak długo i stęsknionej dziatwy, wraca nareszcie do tronu, który się tak szczycił wielkimi..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 294
" Wysokości. Czuje on, że przysięgi Bogu złożonej nic w duszy waszej wysokości złamać nie zdoła. Ów Polak bohaterski i brat Paolo za upewnienie nas o tem staliby się nąjnienawistniejszymi ludźmi pod słońcem, gdybyśmy nie musieli błogosławić ich za wierność i miłość dla..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 295
" CARRARO. Możnaż wziąć uścisk przyjaciela za zamach? CASTINIANI. Molena jest twoja, o panie: komu dasz — będzie ją miał, ale... ale... któż mniej godzien? DI MASSA (wchodzi). A więc, obywatele Moleny, wola władcy wyznacza wam nawet rolę sędziów w komedyi... CARRARO..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 296
" (Do hr. di Massa) . Ach, Guido, Guido! Czemużeś ty nie okazał się podlejszym, lub ja szczęśliwszym? Gdybyś wiedział, co się w tem sercu dzieje — przez litość samą,... (Do zebranych). Oto brat mój i przyjaciel. Wołaj więc, kto mnie kocha: "niech żyje Guido, książe..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 297
" DI MASSA (z wysiłkiem). Raczcie się podnieść, panowie. (Wszyscy się podnoszą) . Jestem tak wzruszony, że brak mi słów... CASTINIANI . Wasza wysokość! Kraj cały sercem radosnem powita wstąpienie na tron najgodniejszego z obywateli, świetnego rycerza i genialnego..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 298
" tak nie czuję się godnym, jakom jej nie pożąda}. Wola Carla Carrara i ludu Moleny jest dla mnie święta. Postaram się spełnić pokładane we mnie nadzieje. CARRARO. Pozostaje mi więc tylko pożegnać was, panowie. Jutro opuszczam Molenę — może nazawsze. LESCHI. Z rozdartem..."
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 299
" Ojciec Paolo przyjmie na siebie kierownictwo... Za całą resztę rozkaże wasza wysokość (głos mu się łamie) wznieść grobowiec Biance z Moleny: nad zwłokami w najbielszym marmurze wykutemi, stanie Chrystus, trzymający w dłoniach gołąbkę. Kurtyna zwolna opada. KONIEC. "
Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 300
" WYDAWNICTWA KSIĘGARNI MICHAŁA ARCTA w Warszawie, Nowy Świat Nr 53. Album Maksa i Aleksandra Gierymskich, ozdobione 28 ilustracjami z tekstem A. Sygietyńskiego brosz. ... 1 — w oprawie kartonowej ... 1 50 w ozdobnej oprawie ... 2 50 Bałucki Michał Garbuska, powieść ... 1..."