Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach - strona 43
CARRARO (kłaniając się)
Żegnam (wychodzi).
LUCIA.
Żegnamy, żegnamy. (do Bianki) Ach, żeby też margrabina lub Silvia były w porę nadeszły, lub choć przysłały owe...
BIANCA i LUCIA (podnoszą głowy, wsłuchując się z natężeniem).
CARRARO (śpiewa za sceną)
Serce — jak czara pełna!
Do mych uszu doleciał
Śpiew dziwny, słodki —
Jak miłość.
LUCIA (klasnąwszy w dłonie)
Ależ to waryat prawdziwy! Śpiewać tu!
CARRARO (jak przedtem).
Serce — jak czara pełna!...
Wzrok mój spotkał spojrzenie
Żegnam (wychodzi).
LUCIA.
Żegnamy, żegnamy. (do Bianki) Ach, żeby też margrabina lub Silvia były w porę nadeszły, lub choć przysłały owe...
BIANCA i LUCIA (podnoszą głowy, wsłuchując się z natężeniem).
CARRARO (śpiewa za sceną)
Serce — jak czara pełna!
Do mych uszu doleciał
Śpiew dziwny, słodki —
Jak miłość.
LUCIA (klasnąwszy w dłonie)
Ależ to waryat prawdziwy! Śpiewać tu!
CARRARO (jak przedtem).
Serce — jak czara pełna!...
Wzrok mój spotkał spojrzenie