Biała gołąbka : (Księżniczka Czerska) : powieść historyczna dla młodzieży - strona 10
dnakże ożywiać się poczęła: w miarę jak ciepło słońca rozgrzewało jej krew, twarzyczkę dziecka rumieniec, do bladej zorzy porannej podobny, począł oblewać, wyblakłe źrenice pociemniały, poczęła szczebiotać i klaskać rączkami.
— Dobra Bozia — szeptała — da dzieciom jeść.
I zaglądała bratu
ezopek.pl
figlarnie w oczy. — Maryś kocha Bozię, ptaszki, słonko, matusię, ojca i Grzesia.
Chłopiec uściskał ją.
— Mój ty kwiateczku — rzekł.
— Daj kwiateczka, puść do kwiatków! — zawołała Marysia.
Grześ opuścił ją z rąk, dziewczynka pogoniła za białymi motylami, uganiającymi się na błoniu, zapomniała o głodzie: nakarmiło ją słonko ciepłem, kwiaty wonią, ptaszki śpiewem; brat gonił ją wzrokiem i sam też zapomniał o głodzie, lecz Maryś nagle zachwiała się i upadła na trawę.
— Jezusie słodziusieńki, zmiłuj się nade mną! — krzyknął Grześ i przybiegł do nieprzytomnej; leżała bledziuchna, z oczkami zawar-
— Dobra Bozia — szeptała — da dzieciom jeść.
I zaglądała bratu
Reklama za free:
Internetowa księgarnia dla dzieci
Proponujemy Internetowa księgarnia dla dzieci. U nas, w naszym bogatym asortymencie.ezopek.pl
Chłopiec uściskał ją.
— Mój ty kwiateczku — rzekł.
— Daj kwiateczka, puść do kwiatków! — zawołała Marysia.
Grześ opuścił ją z rąk, dziewczynka pogoniła za białymi motylami, uganiającymi się na błoniu, zapomniała o głodzie: nakarmiło ją słonko ciepłem, kwiaty wonią, ptaszki śpiewem; brat gonił ją wzrokiem i sam też zapomniał o głodzie, lecz Maryś nagle zachwiała się i upadła na trawę.
— Jezusie słodziusieńki, zmiłuj się nade mną! — krzyknął Grześ i przybiegł do nieprzytomnej; leżała bledziuchna, z oczkami zawar-
Oznaczenia: Internetowa księgarnia dla dzieci