Bezwiedni aktorzy
Balzac Honore De
Bezwiedni aktorzy - strona 1
" Honore de Balzac BEZWIEDNI AKTORZY Tłum. Tadeusz Żeleński-Boy "
Bezwiedni aktorzy - strona 2
" Leon de Lora, nasz słynny pejzażysta, należy do jednej z najświetniejszych rodzin w Roussillon. Rodzina ta jest pochodzenia hiszpańskiego, ale o ile wyróżnia się starożytnością, o tyle od stu lat grzęźnie w przysłowiowym ubóstwie hidalgów. Przybywszy lekką stopą do Paryża z..."
Bezwiedni aktorzy - strona 3
" i najmniejszych fatałaszek, że przycupnął w swoim nędznym hoteliku. Południowiec ten, pozbawiony słońca, nienawidził Paryża, który nazywał fabryką reumatyzmów. Sumując koszty swego procesu i pobytu, przysięgał sobie za powrotem otruć prefekta albo przyprawić mu rogi! W..."
Bezwiedni aktorzy - strona 4
" — Paryż — rzekł pejzażysta do krewniaka — to instrument, na którym trzeba umieć grać. Jeżeli zostaniemy tu dziesięć minut, dam ci lekcję. O, patrz — rzekł podnosząc laskę i wskazując parę wychodzącą z pasażu opery. — Cóż to takiego? — spytał Gazonal. „To"..."
Bezwiedni aktorzy - strona 5
" fejką, to znaczy figurantką tańca, trzeba, aby miała jakąś ważną przyczyną, która ją wiąże w Paryżu, bogatego człowieka, którego nie kocha, albo biednego chłopca, którego kocha zanadto. Ta, która właśnie przechodziła, która się będzie rozbierała, przebierała trzy razy..."
Bezwiedni aktorzy - strona 6
" parła wspaniała kobieta, która się ukazała w rozkosznej rannej toalecie. — W takim razie, droga Zuzanno, my, przyjaciele, możemy wejść — rzekł Bixiou. — Cóż za śliczna kobieta! — rzekł Gazonal. — To pani Gaillard — szepnął Leon de Lora kuzynowi do ucha. —..."
Bezwiedni aktorzy - strona 7
" wię, o geniuszu! Czyż nie trzeba nam wzroku rysia? Odwaga. (Wpadać jak bomba do domów, przystępować do ludzi, tak jakby się ich znało, proponować łajdactwa, które zawsze przyjmują, etc.) — Pamięć. — Bystrość. — Pomysłowość (znajdywać w lot podstępy, i to za każdym..."
Bezwiedni aktorzy - strona 8
" bie tyle trudu dla księcia, ale pan jesteś artystą! I pan mnie rozumie, drogi panie. — Oto jeden z naszych największych wynalazców, człowiek, który byłby wielki jak Jacquart, gdyby zechciał umrzeć troszkę — rzekł Bixiou, przedstawiając Gazonala. — Przyjaciel nasz, fabrykant..."
Bezwiedni aktorzy - strona 9
" mysł, wchodząc w dziedziną fantazji, rozrósłby się dziesięciokrotnie. Rynek świata należałby do Francji, jak w modach kobiecych, którym Paryż zawsze będzie dawał ton, podczas gdy nasz obecny kapelusz można wyrabiać wszędzie. Dziesięć milionów zagranicznych pieniędzy jest..."
Bezwiedni aktorzy - strona 10
" — A to jak? — Mam wszystkie klejnoty matki, do trzech miesięcy zostanie w jednej koszuli. Już sama nie wie, skąd ma wycisnąć pieniędzy na procenty od tego, co jej pożyczyłam. Tedy chcesz się żenić, figlarzu?... — rzekła. — Daj pan czterdzieści franków, napyskuję wam..."
Bezwiedni aktorzy - strona 11
" potajemnie. Ja oczywiście dalejże podsłuchiwać. Kobiecina zalewa się łzami, zwierza się temu dudkowi marszałeczkowi (książę d'Ysembourg, ten Kondeusz Cesarstwa, marszałeczek!), że jej mąż, który służył w Hiszpanii, zostawił ją bez grosza. Jeżeli nie dostanie zaraz tysiąca..."
Bezwiedni aktorzy - strona 12
" nieszczęście dopomóc temu krajanowi, którego zresztą zupełnie nie znał, cały departament zwali mu się na kark; że straci na tym kilka dzwonków, kilkanaście sznurków od dzwonka, dywan, że jego jedyny służący porzuci go, że będzie miał nieprzyjemności z gospodarzem w kwestii..."
Bezwiedni aktorzy - strona 13
" naszych małych mieszkanek przez nowoczesną sztukę, która się uczyniła równie mała jak jej odbiorca. Vauvinet był ubrany, jak wszyscy młodsi ludzie zajmujący się interesami, z nadzwyczajnym wyszukaniem, które dla takich jak on jest rodzajem prospektu. — Przychodzę..."
Bezwiedni aktorzy - strona 14
" dwóch... I bądźmy przyjaciółmi, Cynno!... daj mi te dwa świstki. Jeżeli ci odmówiłem, to dlatego, że bardzo jest ciężko człowiekowi, który może prowadzić swój skromny handelek jedynie puszczając walory na giełdą, trzymać twojego Ravenouilleta w szufladzie... To ciężko,..."
Bezwiedni aktorzy - strona 15
" stkie miejsca są zajęte. Wchodząc mógłbyś się pomacać po kieszeni i myśleć, że zażądają od ciebie pięciu franków: gdzie tam! cały koszt wynosi dziesięć su za uczesanie, dwadzieścia już z ostrzyżeniem. Wytworne toalety kręcą się między żardynierami, wszędzie woda..."
Bezwiedni aktorzy - strona 16
" dać, mają swoje poglądy: kiedyś pan odszedł, pakują się z palcami albo z grzebieniem w nasze najpiękniejsze budowle, które powinny być wyrytowane i przechowane, bo nasze dzieła, drogi panie, trwają tylko kilka godzin... Wielki fryzjer to, he, he, to byłoby coś jak Carême i Vestris..."
Bezwiedni aktorzy - strona 17
" epoki, a wy powołujecie fabrykanta figurynek i kominków, ornamencistę, przekupnia ze świątyń! Och! Jak powiedział Chamfort, trzeba co rano połknąć żmiję, aby móc strawić życie w Paryżu... Ostątecznie, zostaje sztuka, nikt nie może zabronić nam jej uprawiać. — A przy tym..."
Bezwiedni aktorzy - strona 18
" — Czy wyobrażasz sobie, aby inteligentny człowiek, skoro raz przejrzy moralną podszewką Paryża, mógł żyć gdzie indziej? — spytał Leon kuzyna. — Gdybyśmy zawieźli Gazonala do starej Fontaine — rzekł Bixiou kiwając na dorożkę — będzie to przejście od realizmu do..."
Bezwiedni aktorzy - strona 19
" ło to wstręt zaprawny ciekawością. Gazonal spostrzegł stopień z białego drzewa, zapewne ostatni stopień schodów wiodących na stryszek. Ogarnął te szczegóły jednym rzutem oka i doznał uczucia mdłości. To było coś innego, straszliwszego niż opisy powieściopisarzy i sceny z..."
Bezwiedni aktorzy - strona 20
" ona może przepowiadać przyszłość — dodał Gazonal zaprzątnięty jedną myślą — w jaki sposób mogła przegrać na loterii? — Ba, dotykasz tu jednego z największych sekretów tajemnej wiedzy — odparł Leon. — Z chwilą gdy to wewnętrzne zwierciadło, w którym istoty te..."
Bezwiedni aktorzy - strona 21
" — A! to wy! — rzekł ściskając dłoń obu artystom. — Urwisy!... co wy tu robicie w świątyni praw? — A cóż by? Przychodzimy uczyć się „kawałów" — rzekł Bixiou — inaczej by człowiek wyszedł z wprawy. — Przejdźmy tedy do ogrodu — odparł młody człowiek nie..."
Bezwiedni aktorzy - strona 22
" — Jak to! prawica, lewica, centrum są jednozgodne? — Każdy z nas rozumie to inaczej — zauważył Maksym de Trailles. Maksym był posłem ministerialnym. — Tak — odparł Canalis śmiejąc się. Mimo że Canalis był już wprzódy ministrem, zasiadał obecnie bliżej..."
Bezwiedni aktorzy - strona 23
" — Tak, bo on był jedyny, który się umiał śmiać z samego siebie ... — Biedny chłopak! — powtórzył Bixiou — wyzywasz mnie, mnie, który wciąż się śmieję!... Podobny pan jesteś do psiny, która drażni tygrysa! . .. Ha! gdybyś nas widział przy robocie, gdy sobie chcemy..."
Bezwiedni aktorzy - strona 24
" Skłonił się bardzo grzecznie i wyszedł. — Czy podobna? w roku 1845? ... — wykrzyknął Gazonal. — Gdybyśmy mieli czas, pokazalibyśmy ci — odparł pejzażysta — wszystkie osobistości z roku 1793, porozmawiałbyś z nimi. Widziałeś przed chwilą Marata; otóż my znamy..."
Bezwiedni aktorzy - strona 25
" paryskiego tak trudne do sklasyfikowania, wnosiły tam przepych swoich toalet. Iskrzył się tam dowcip, tam bowiem można było powiedzieć wszystko i mówiło się wszystko. Karabina, rywalka niemniej sławnej Malagi, stała się spadkobierczynią salonu Floryny, która została panią..."