www.ofn-studia.edu.pl

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów.
Kraszewski Józef Ignacy


Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 1
"   BEZ SERCA.   Obrazy naszych czasów   przez J. I. Kraszewskiego.   Tom III.           Warszawa. Nakład Gebethnera i Wolffa. 1884. "

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 2
" Дозволено Цензурою Варшава, 22 Марта 1884 года. Druk J. Sikorskiego, Warecka N 6. "

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 3
" XXI.   W villa Eusebia, w saloniku którego wszystkie żaluzye były pozamykane, aby nie dopuścić wiosennych słońca promieni, bo tu jak we Włoszech, służba miejscowa daleko się ich obawia więcej niż chłodu, i zbyt starannie nawet w zimie zabezpiecza od gorąca; — na kanapce..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 4
" rzenie śmiałe sprzeczało się z bolesnem warg skrzywieniem. Sama postawa jej miała coś w sobie pognębionego, znękanego. Siedziała zmęczona, to na podłogę spoglądając, to na ściany. W domu całym cicho było, w suterenach tylko kręciła się żeńska służąca, a na piętrze..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 5
" była wiącej do tego czem była za życia pułkownika, gdy z Roliną wojnę prowadziły. Otworzyła drzwi salonu śmiało, obejrzała go dokoła i zobaczywszy siedzącą zawołała głosem poruszonym i gniewnym. — Rzecz więc skończona, my się z sobą pogodzić nie możemy i żyć nam..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 6
" wszystko na nic nie przyda. Komu zguba przeznaczona ten zginie... Ale ja nie myślę dla was ani dziecka gubić, ani siebie. Rolina rośmiała się naigrawająco, chociaż nie szczerze, bo w gniewie jej była ukrytą, trwoga. Oszczędź mi pani tych słodyczy — rzekła — dosyć ich już od..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 7
" długów nie będzie czem popłacić. To szaleństwo! Cóż dalej? Chyba... Rzuciła na nią pogardliwem wejrzeniem Rolina zrozumiała je — zerwała się z siedzenia i krzyknęła. — Tego już nadto! — Głód i próżność popchną, cię do przepaści. — Jeszcze raz podniosła głos..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 8
" — Nie mam co przeciwko niej powiedzieć, oprócz że tak płocha i nierozważna jak ty — odpowiedziała Balbina, — We dwie możecie zapłynąć tak daleko że powrócić będzie trudno. Załamawszy ręce, stara towarzyszka stała z głową spuszczoną, zrozpaczona. — Gdybym choć takie..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 9
" cznej znajomości z nią widziała, że rzeczywistej pomocy z niej mieć nie może. Fantazya jakaś, imaginacyę na troska i przestrach o zdrowie, mogło ją tak nagle wypędzić, jak niespodzianie do Wiesbadenu przygnało. Pozostać samą nie mogła i nie chciała Rolina. Naówczas więcej niż..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 10
" W drugim następnym żądał aby dla wzięcia ślubu przyjechała do niego do Florencyi, a że z Ameryki wyprawione pieniądze go nie doszły, tymczasowej pożyczki kilku tysięcy franków. Baronowa Keperau wezwana do rady, skłoniła Rolinę do odpisania mu iż słowo dane zwraca, do Włoch..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 11
" Baronowa zaprzysięgała że byle Rolina dłużej w Nicy pozostać mogła na tej samej stopie, znajdzie nie jednego ale dziesięciu o jej rękę się ubiegających. I ona wierzyła w to, tak jak wierzyła w siebie. Poczęły więc razem się pokazywać w teatrze, na przechadzkach, na reunionach..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 12
" Rolina raz tam zajechawszy przez ciekawość, postawiwszy luidora i wygrawszy kilkaset franków, zaczęła wierzyć że ma szczęście i że powinna wygrać krocie. Wprawiło ją to w gorączkę. Pojechała raz drugi i trzeci, przegrała parę tysięcy, a że wiele z własnego kapitału..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 13
" Rolina palcem wskazała na górne piętro. Rozumiały się. — Z tą kobietą niema sposobu wyżyć, nie, mysimy się rozstać. Baronowa stała zdziwiona i zadumana chwilę. Zdała się jej ta wiadomość nie bardzo przyjemną; była znużona już pobytem w drogiej Nicy i lękała się aby..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 14
" my sobie jakoś rady. Mam nadzieję że niedługo będziesz czekała! I ręką wskazała ku villi Maryi. — Ale potrzeba... umieć się obejść z nim! Drażliwy ten przedmiot, o którym Rolina mówić jeszcze nie chciała, niedługo zajmował żywy umysł pani baronowej, zwróciła się ku..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 15
" mniało się żywo i wieczór u księżnej Matyldy — westchnęła. Widywałam go w Wiedniu — odezwała się — ale był tak młodziuchny i tak się zdawał świeży, zdrów... — Tak, to kwitnące zdrowie w młodości, często jest tylko przededniem choroby i śmierci — dodała baronowa..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 16
" wiozła... Ale dosyć spojrzeć na niego... dnie policzone! Milcząc słuchała Rolina opowiadania, miałoż ono jaki związek z tem uczuciem jakie jej książę Rudolf okazywał, byłażby ona winną? Baronowa swoim zwyczajem natychmiast zwróciła rozmowę. Pomiędzy kobietami tego powołania..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 17
" w Nicy znała już wszystko, wszystkich, i zaczynało jej braknąć pokarmu. Książę Radjan całkowicie przez nią zbadanym i zużytkowanym nie był jeszcze, ku niemu zwracały się teraz jej ciekawe wejrzenia. Wiedziała o nim tylko tyle ile przez cicerone dopytać mogła, który rozpytywał..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 18
" że książę Radjan miał kredytywę na sto tysięcy franków. Ci co znali jenerała Piotra Maksymicza, tak samo od niego się mogli dowiedzieć że książę Platon był dziedzicem olbrzymiej fortuny. Co się tyczy człowieka, niepotrzeba było przebiegłości i doświadczenia baronowej aby..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 19
" Keperau, osoba doświadczona, przebiegła, która w zapale księcia Platona, w jego uniesieniach, w gorączce która od niego buchała, widziała gwałtowność pierwszych wrażeń i lękała się ażeby one nie ostygły, aby księciu nie spowszedniał ten świat którym się zachwycał, była..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 20
" jak dzień spędzić aby uniknąć spotkania z Pepi i jej matką. — Baronowo moja — odezwała się wstając — zrób mi jeszcze ten jeden tylko raz łaskę, jedź ze mną do Monaco... Keperau pogroziła jej. — Tylko jeden, ostatni tysiąc franków! Jeżeli szczęście nie posłuży,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 21
" Nie dowiadując się nawet o Boehmowę zbiegła Rolina, ubrana już i czekała w ganku na Keperau, która nowe loki przypiąwszy, przytoczyła się zdyszana. Pieszo musiały przechodzić około willi Maryi, właśnie w chwii gdy książę Radjan stał na ganku. Baronowa swoim krzykliwym głosem,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 22
" mieniona ujrzała księcia przed sobą, witającego ją, z uszanowaniem. Pierwszy to raz spotykali się tak blisko. Keperau tak była tem uszczęśliwioną, iż o mało się nie zdradziła. Przypadek czy rachuba? Książę Platon siadł na słońcu, ale naprzeciw Roliny. Keperau modliła się..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 23
" nego w rozmowę. Wtrącił coś obojętnego o okolicy, krajobrazie, o morzu. Rolina zdawała się nic nie słyszeć, ani chcieć odpowiadać, ale baronowa śmiało obróciła się do księcia. Wymienili parę frazesów, pierwsze lody były przebite. Natychmiast książę Platon zwracając się..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 24
" bity jak baterya elektryczna, która ma minę podpalić. Ona nie odzywała się dotąd ni słowa. Myślała jak ma rozpocząć rozmowę, rachowała! Keperau kipiała z niecierpliwości aby przejazd nie długi do Monaco został należycie zużytkowany. Milczenie ją niepokoiło. O ile mogła..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 25
" — Kto niema trosk innych, może się swobodnie napawać naturą. — Ja, nie mam, dzięki Bogu, żadnych — zawołał Platon — młody jestem i, jak ptak swobodny... ale jak ptak co raz pierwszy wyleciał z klatki. Keperau się wmieszała. — Ja, stara — rzekła — takbym się gotowa..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 26
" — Jakto ? pani ? pani byś mogła doznawać jakiej przyjemności w grze? A! to nie do wiary! — W walce z losem! — podchwyciła Rolina — ale dla czegóż nie? Platon ramionami poruszył. — Rozumiem walkę z losem — rzekł — ale nie o złoto. — Na nieszczęście — ono jednak..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 27
" — Jakto? W Nicy pani brak rozrywek? — Na roztargnieniach nie zbywa, prawdziwej rozrywki mało. Myśmy tu prawie obce, znajomości mamy nie wiele, a te kilkogodzinne! — Lecz z tych krótkich czasem — przerwał książę — zawiązują, się trwalsze stosunki. Rolina potrząsnęła..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 28
" — O ile siebie znam — odparł Platon — jestem bardzo wytrwałym, choćby w najgorętszem uniesieniu. Lata mogą mnie spalić na węgiel, ale nie ostudzą... Pułkownikówna przerwała rozmowę, po niebezpiecznej toczącą się pochyłości. Mówiąc o rzeczach obojętnych, przypatrując..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 29
" nowości. Piękny, sympatyczny, żywy młodzieniec zajął ją, zapragnęła być przez niego kochaną, chciałaby się była może sama w nim pokochać — nie miała serca! W Monaco książę pierwszy wyskoczył z wagonu, pomógł wysiąść paniom, prosił o pozwolenie towarzyszenia im, za..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 30
" stawiały ten straszny obraz ludzi roznamiętnionych, nieprzytomnych, zapominających przeszłości swej i przyszłości, z całą rozmaitością wyrazów jakie namiętność na każdej twarzy wyciska inaczej; w każdym temperamencie rysując się odmiennie. Starzy, młodzi, szczęśliwi,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 31
" kiem i zbladła. Musiała się zeprzeć na ramieniu księcia, lekki okrzyk wyrwał się z jej ust, zdawała się bliską omdlenia... W sali było gorąco... Naprzeciw za stołem siedział, niepozornie ubrany, z twarzą pomarszczoną, z oczyma dziko pałającemi Don Esteban. W chwili gdy go..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 32
" XXII. Baronowa, która amerykanina nie znała, a z upięknionych i retuszowanych fotografii jego, ani go poznać, ani domyśleć się mogła; widząc cofającą się i chylącą Rolinę, nie umiała sobie tego wytłumaczyć inaczej, tylko chyba zręcznym manewrem dla obudzenia w księciu..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 33
" Doprowadziwszy ją do ławki w cieniu, książe, gdy mu szepnęła że chce sama pozostać, oddalił się oznajmując baronowej, iż na galeryi niedaleko czekać będzie na rozkazy. Keperau niecierpliwie wyglądała odejścia jego, aby Rolina wytłumaczyła jej co się stało. Ale przerażona..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 34
" nami. Nie! widział mnie, choćby nie wiem ile to kosztowało, raz z nim potrzeba skończyć. Ławka na której siedziały, zbyt była blizką pałacu gry, Rolina wstała energicznie zbierając całą silę i powoli iść zaczęła szukać miejsca, w któremby nieuchronna z tym człowiekiem..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 35
" był zdziczałym, zaniedbanym, ogorzałym, niż na wiedeńskim bruku, Postawa ani strój nie dozwalały przypuszczać, aby do lepszego towarzystwa należał. Na twarzy, w ruchach poznać było łatwo śmiałego awanturnika, tej nieokreślonej klasy średniej, która pozorną i niezgrabną..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 36
" przytomność nieznajomej baronowej. — Bardzo mi przyjemnie. Chciał się zbliżyć, Rolina cofnęła się zmarszczona. — Sprawa moja niezupełnie ukończona — dodał — ale się zbliża do końca — rychło... rychło! Tu lub we Włoszech, wypadnie. Wpatrywał się w tę groźna..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 37
" trzeba było do Włoch przyjechać. Wszystkoby się skończyło... Mówił słowami urywanemi, bez związku, i z trudnością zdobywając się na jakieś usprawiedliwienie. — Dość tego zawołała Rolina — mówiłam i powtarzam panu że go znać nie chcę. Jesteś pan obwinionym,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 38
" dział nie mogąc jej zrozumieć, zobaczywszy uciekającą Rolinę, goniącego ją człowieka, rzucił się natychmiast na ratunek. Ale pośpieszne kroki nadbiegającego posłyszawszy Don Esteban zląkł się i wskoczył w bok w zarośla, krzyknąwszy znacząco Rolinie: — Do widzenia! Ks...."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 39
" Platon tak był szczęśliwym iż los mu rolę opiekuna narzucił niespodzianie, zbliżając go do kobiety, którą tak poznać pragnął — iż w chwili pierwszego zapału — do największych ofiar był gotów. Podał rękę zmęczonej i bezsilnej Rolinie i zwrócił się z nią do..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 40
" po namyśle, przekonawszy się że kłamstwo wszelkie byłoby niebezpieczeństwem, postanowiła mówić prawdę, ubierając ją tylko z kunsztem sobie właściwym... Wypocząwszy, poszła do zwierciadła poprawić ubranie, i uprosiła baronowę, ażeby księcia wezwała. Zastał ją już..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 41
" Uległam opłakując tę ofiarę, przyrzekłam mu że pójdę za niego. Wesele odłożonem zostało aż do nadejścia potrzebnych świadectw i papierów; tymczasem amerykanin na którego padły szkaradne jakieś podejrzenia, okazał się awanturnikiem. Musiałam zerwać z nim, zniknął oddawna,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 42
" — A! nie! nie... dajcie mu ujść, niepodobna aby się ważył mnie ścigać... — Niech pani będzie spokojną — z rycerską gotowością przerwał książę — ja będę stał na straży, nie odstąpię jej na krok. Towarzyszę paniom do Nicy, to się rozumie samo z siebie, ale i tam,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 43
" padła ofiarą — że książe Platon pięknością jej już zachwycony, oczarowany — uległ urokowi tego tragicznego losu, kobiety tak nieszczęśliwej, a współczucia godnej. I on nabierał przekonania że przeznaczeniem jego było, znaleźć się w danej godzinie na jej drodze i zostać..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 44
" ności i sympatyi dla pięknego swojego wybawcy... Książę tak gotów do poświęceń, tak gorący, tak już widocznie rozkochany, wydawał się jej bohaterską postacią. Sparta poufale na jego ręku, jak gdyby od wieków się znali, pułkownikówna przeszła na stacye i pod strażą jego..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 45
" te oczy! — powtarzał zadumany, i zatapiał się we wspomnieniach dnia ubiegłego. — Bosko piękna! W willi Euzebii Boehmowa i Pepi wybierające się w drogę, nie mogły zrozumieć co się stało Rolinie — i co się w willi działo... Wyjazd ranny wydał się im ucieczką, od nich —..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 46
" Wczorajszy dzień na twarzy jej pozostawił ślady, ale duszy męztwo wróciło. Miała opiekuna, przyszłość się znowu uśmiechała. Gdy Balbina weszła do niej, badające rzucając wejrzenia, czy nie zostanie powołaną aby została; dawna wychowanka zmierzyła ją tym samym wzrokiem..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 47
" jąc ją jak sługę, nie masz obowiązku żadnego dla niej. Drżąc jeszcze z gniewu i wzruszenia, Balbina posłała po powóz, kazała zabierać kufry, wzięła za rękę, zapłakaną Pepi, i opuściła z przekleństwem na ustach willę Euzebię... Nim dojechały do stacyi rozpłakała się......"

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 48
" Myśli Roliny już innym biegły kierunkiem — rozważała jak ma się ubrać do księcia, który przyjść musiał. Pierwsze słowo jej do baronowej było zapytaniem w tym ważnym przedmiocie. Zaczęły roztrząsać to zadanie z zajęciem najżywszem. Pułkownikówna chciała się ubrać z..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 49
" wzruszenia i niespodzianki — podbił go zupełnie. Uściski jej ręki, wzrok smutny, dowody zaufania, niezatarte zostawiły po sobie wspomnienia... Nie myslał już, nie marzył tylko o niej, żył z nią — był nietylko zakochany, ale oszalały. Młodość potęgowała to uczucie. Chciał..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 50
" Przyjęto natychmiast gościa pożądanego. Rolina wybiegła na przeciw niego do saloniku, obie rączki wyciągając do niego. — Tysiączne dzięki! — zawołała głosem wzruszonym — a! winnam wam tyle! Spojrzała na niego! Oczy więcej jeszcze niż usta mówiły, młody książę nie..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 51
" lina się skarżyła że herbata w Nicy, angielskiego pochodzenia była nieznośną, przepraszała za nią. Natychmiast Sasza wykomenderowany do willi Maryi, przyniósł prawdziwą kiachteńską. W kwadrans potem posłano starego po książki. Wieczorem umówiono się aby jednego z dni..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 52
" jącej jej baronowej była niezrozumiałą, ale dla dwojga młodych tak zajmującą, iż się nie postrzegli jak godzina dziesiąta wybiła. Książę pożegnał się z tą pewnością iż jutro będzie tu pożądanym gościem i że powinien powrócić. Żegnając potem baronowę, Rolina..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 53
" jeśliby oko mieli na tego człowieka, którego dał im rysopis. W prefekturze miejscowej coś już o podobnym oszuście wiedziano. Dowiedziawszy się o tem później Rolina od przyjaciółki — odetchnęła. — Nieoszacowany ten nasz książę — odezwała się — pamięta o wszystkiem! Za..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 54
" w życiu tak dla siebie stworzonych istot nie spotkała... Dnie ubiegały żywo, nie rachowano się z niemi, gdy... Było to rano. Rolina wstała ze snu rozmarzona, myśląc, jak zwykle, co dnia tego włoży, aby być dla niego jaknajpiękniejszą; na czem wczoraj przerwała rozmowę i do czego..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 55
" Spojrzała nań, krzyknęła i padła na krzesło blada i strwożona. Na grubej ćwiartce papieru stało znajomą, jej ręką nabazgrane, co następuje: "Nie sądź bynajmniej że pod strażą, nowego twego kochanka, możesz się bezpiecznie urągać ze mnie. Mam w żyłach krew ogniem..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 56
" rau wpadła jak burza i, nie mogąc przemówić, list przed nim na stół rzuciła, sama chyląc się na krzesło. Tchu jej brakło. — Na miłość Bożą, wody! — krzyknęła głosem przerywanym. — Wody! Służba rozpierzchła się na wszystkie strony. Książę przebiegłszy już oczyma..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 57
" bezpieczeństwo usprawiedliwia, środki ochrończe wymagają, nieustannego porozumiewania się. Książę przybiegł wprost do willi Euzebii i pozostał w niej długo, poszedł się przebrać, wrócił i został dzień cały. Męztwo jego, energia, spokój jaki okazywał, zaręczenia iż..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 58
" XXIII.   Była wiosna rozwinięta już w pełni, wiosna południa jak lato gorąca, cala w wieńcach liści i kwiatów, w odurzających woniach, namiętna, rozszalała, rozdąsana. Obok roślin bujających rozpustnie, okrywających kamienie, pnących się na mury — zwierz i człowiek..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 59
" Na tej Bożej palecie palec arcymistrza rozścielał czarowne barwy i blaski — złote tła, równiny lazurów, hafty białe, zasłony przejrzyste, fręzle srebrne... Wpatrzywszy się w niebiosa mieniące się jak morze, — w morze migające jak niebiosa, w tę grę kolorów — można w nich..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 60
" jaknajmniej ludzi. Nicby w tem nie było nadzwyczajnego, wszyscy byliśmy młodzi, ale... — Ale, cóż za, ale? — zapytał seryo książę Platon. Stary jenerał trochę się zająknął. — Hm? — rzekł — na czem się to skończy? Platonie Eutychjewiczu, jam stary przyjaciel..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 61
" niście zapominać coście winni imieniowi, krwi, pochodzeniu waszemu. Książę Radjan z pierwszą lepszą ładną twarzyczką żenić się nie może. — Nie ma prawa być szczęśliwym dla tego, że prapradziad miał tytuł cara. Osobliwa logika! Alboż książęta L., Z., X. nie żenili..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 62
" — Tak — rzekł żywo Radjan — ale ja znam doskonale jej przeszłość... — Malowaną przez nią samą — przerwał Piotr Maksymicz, — przez tę która ci ją daje do poślubienia. Audiatur et altera pars, posłuchajcie innych... Każdy swoją przeszłość tak przekształca nietylko..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 63
" zwiążecie bezpowrotnie, dopóki nie poznacie jej lepiej, i nie ostygniecie trochę. Wyście jak młode ptaszę, świeżo wypuszczone z klatki. Latając, bijecie się o ściany. Namiętność was oślepia... zlitujcie się! nie śpieszcie. — Rada doskonała Piętrze Maksymiczu —..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 64
" świetniejsze partye, milionowych ludzi — odrzuciła wszystkie, szukając przywiązania i serca. Dopiero po śmierci ojca, opuszczona, znękana, pomimo wstrętu, dała się namówić i przyrzekła swą rękę bogatemu amerykaninowi — (miano go za takiego). Pobudki były najszlachetniejsze,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 65
" Książę Radjan pobladł. — Proszęż cię, jenerale — rzekł — nie oszczędzaj mnie ani jej. Mów co słyszałeś — bardzo proszę. — Com słyszał — odparł jenerał — że panna jest zręczną i ambitną kokietką, która bałamuciła wielu nim się udała za granicę, gdzie..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 66
" styka — dodał książe — ostra, zimna, despotyczna! W tem czuć zemstę jednego z tych, którego ofiarą pogardziła. Platon byłby mówił dłużej, bo był mocno poruszony, lecz jenerał obejrzał się po salonie i na zegarze zobaczył dochodzącą jedenastą. Wstał prędko. — Ja ci..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 67
" łaskawi dla mnie. O czwartej będę tu na was oczekiwał. — Stawię się, heure militaire — rzekł jenerał. Piotr Maksymicz uścisnąwszy rękę przyjaciela, wyszedł zadumany. Książę Platon, mimo rozdrażnienia, w jakie go wprawił początek rozmowy, był już dobrej myśli. Zdawało..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 68
" nych prześlicznych kształtach, gniew, duma, pogarda, ból daleko naturalniejszemi się wydawały, gnieździły się w nich wygodniej. Każde uczucie łagodniejsze wydawało się wymuszonem. Ale — Rolina umiała być czem chciała. Wchodzącego Platona powitała uśmiechem tak..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 69
" — A! znowu, znowu jakaś drobnostka ! — pozornie przestraszona i gniewna grożąc mu zawołała Rolina. — Doprawdy! dosyć już tych darów, bo się będę gniewała. Platon otworzył przed nią pudełko. Rolina rzuciła okiem na nie i pobladła nagle. Cofnęła się ruchem jakimś..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 70
" darmo fraszki te przynoszę, i zaraz się za nie czegoś domagam... Po południu przyjdę tu ze starym przyjacielem moim, jenerałem Piotrem Maksymiczem. Widywałaś go zdaleka — pokazywałem ci wyprostowanego, sztywnego, z krótko ostrzyżonym włosem staruszka. Proszę cię, bądź dla niego..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 71
" rzeczywistość wychodziło, lecz miała przesądy i obawiała się równie snów, jak przepowiedni. Naszyjnik ten powracający do niej przejmował ją strachem, jako przypomnienie amerykanina, jako zapowiedź losu nieuniknionego, jako tajemniczy talizman, jakieś następstwo niosący z sobą...."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 72
" w danym razie przybrać charakter jaki znajduje potrzebnym dla uczynienia wrażenia... Wiedział i to, że nie każda jednak w tym przybranym charakterze utrzymać się potrafi. Rolina sama może nie była pewną czy zdoła wytrwać w przybranej roli, i dla tego musiała się uciec do..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 73
" gdy pułkownikówna, śmiejąc mu się białemi ząbkami, podała rękę prowadząc do herbaty, szedł Piotr Maksymicz jak niewolnik zwyciężony i okuty. Wieczór dokonał reszty. Z naiwnością rnłodziuchnego dziewczęcia, niby nie umyślnie, nieostrożnie opowiadała mu epizody z życia..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 74
" że Platon urządzał je z wielką umiejętnością i staraniem o wygody. W parę dni potem kolej przyszła właśnie na dawno już zapowiedziany zamek i grotę św. Andrzeja. Książę, Rolina i nieodstępna dotąd baronowa Keperau, która do końca wytrwać obiecywała, odkrytym powozem..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 75
" Tuż obok na szeslongu, wysłanym poduszkami leżał wyciągnięty, blady jak trup chłopak młodziuchny, na którego ślicznej twarzy śmierć położyła już znamię swoje. Ofiara to jej była, oczekująca na wyzwolenie. Wpadłe policzki, oczy głęboko pod czołem zaklęsłe, wyschły nos..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 76
" pomimo przytomności babki, ostatkiem sił zerwał się z posłania, blade ręce składając jak do modlitwy. Zdawało się jakby chciał wstać, biedz, gonić za nią. Lekki okrzyk z ust mu się wyrwał. Przestraszona babka rzuciwszy robotę, pochyliła się nad nim. Ksiądz objął go rękami...."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 77
" czad było potrzeba, pułkownikówna nowych wrażeń szukać nie chciała. Skarżyła się na ból głowy, dziwaczyła trochę, żądając powrotu inną drogą, którą woźnica znajdował utrudnioną i nie dobrą. Troskliwy książę, widząc ją tak źle usposobioną, podrażnioną, w obawie..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 78
" Konie zwolna szły po kamienistej drużynie. Na przodzie powozu siedział książę okrywając troskliwie plaidem, kolana i nóżki Roimy, patrząc w jej smutne jakieś i niespokojnie biegające oczy. Ona, milcząca, na wpół leżała w głąb powozu zasunięta. Keperau zwrócona ku niej,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 79
" dwoma wystrzałami, biegły tak, że je trudno było utrzymać. Wśród trwogi tej książę Platon niespokojny oglądał czy kula nie drasnęła Roliny. Szczęściem przeleciała ona między nią a baronową, której pióro u kapelusika złamała. Keperau omdlała leżała na siedzeniu......"

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 80
" działa kto strzelił do niej i do księcia. Poznała Don Estebana, gdy z rewolweru wymierzył. Na ucho szepnęła Platonowi jego imię. Zagadka była rozwiązaną. Woźnica nie mogąc się uspokoić, dowodził że chyba się z waryatem spotkać musieli. Kazano co prędzej do willi powracać, a..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 81
" Na biednej baronowej Keperau, przestrach pomimo jej wielkiego przywiązania do Roliny, uczynił takie wrażenie, iż chciała natychmiast po tem opuścić Nicę. Widziała zbójców wszędzie, obawiała się wyjść z domu, lękała siedzieć przy oknie, najmnieszy szelest budził ją, w nocy...."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 82
" Włoch, nie chcąc się zatrzymywać aż pod cieniem starych kasztanów w Castellamare. Baronowa Keperau czując się niedobrze na zdrowiu, jechała do Ems pić wody, a potem kąpać się dla nabycia sił w Ostendze.   * * * "

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 83
" XXIV. "Księżna Karolina z baronów von Maholich i książe Platon Eutychjewicz Radjanowie, mają honor zawiadomić pp... że dnia 28 stycznia 18... znajdować się będą u siebie..." W takiej formie, półtora roku później, miejska poczta rozniosła po Wiedniu zaproszenia do mnogich..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 84
" szczęśliwie wyśniła, Rolina usiłowała ją zatrzeć teraźniejszym swym blaskiem i stanowiskiem jakie w świecie zajmowała. Była tu nietylko najpierwszą z elegantek wielkiego świata, którym suknie Worth przysyłał z Paryża, ale jedną z najpiękniejszych pań wiedeńskich, a w..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 85
" Mówiono po cichu iż byli na wojennej stopie oddawna. Rozmiłowany do szaleństwa, książe wprędce jakoś ostygać zaczął, i natura do uległości nie nawykła w nim się odezwała. Rolina też panować chciała — musiała więc rozpocząć się walka, i dotąd jej końca podobno nie..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 86
" Pierwsze maleńkie spory doprowadziły ją do niespodziewanego odkrycia iż był nieznośnie upartym... Zaczynała go pół żartem, pół seryo nazywać despotą: Niebardzo się bronił temu. C'est dans Ie sang! mówił obojętnie. Ale i w jej krwi była taż sama zachcianka panowania... Małe..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 87
" na dworzan królowej patrzył ostro i zbliska.. Wszyscy wiedzieli że strzelał w lot kulą jaskółki, i bił się na szpady dzielnie. Przytem silny był tak że człowieka brał z łatwością na ręce i jak piłką się nim bawił. Księżna te popisy zręczności i siły znajdowała — de..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 88
" że mężczyznie było dozwolonem, co kobiecie uwłaczało i odejmowało jej szacunek. Chcąc się pomścić Rolina stała się bez udziału serca, wyzywająco zalotną, książę szydersko a bezlitośnie paraliżował wszystkie jej rozpoczynające się zaledwie romanse. Wojna rozpoczęła się..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 89
" czki w Ringu, w której książę Platon był po swojemu rozkochany. Jenerał Piotr Maksymicz w ciasnem kółku najzaufańszych przyjaciół zwierzał się im, że — Platon zupełnie był rozczarowany żoną, którą miał za ideał a znalazł istotę rzeczywiście prozaiczną i pospolitą...."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 90
" przybrać ją przez fantazyę — niemiła była i czyniła wrażenie smutne. Naprzekór mężowi, nie wyrzekała się wcale zalotności mogącej mu przykrość uczynić, doprowadzała ją czasem do tak ostatecznych granic, tak była nieopatrzną, dobrowolnie się kompromitującą, jakby..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 91
" Bolało to księżnę, tak dalece, że się kazała w policyi dowiadywać co się z niemi działo. Przyniesiono jej wiadomość że jakiś czas mieszkały na Józefstacie, ale się potem na wieś prawdopodobnie do Galicyi wyniosły. Istnym przypadkiem potem, gdy księżna mało do kościołów..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 92
" baczmy sobie wzajemnie — chcę wam służyć, jeżeli w czem mogę. — Dzięki Bogu, my nic nie potrzebujemy — odpowiedziała Boehmowa. Podrażniona jeszcze bardziej tą wiadomością, Rolina nie odeszła od dawnej swej towarzyszki, dopóki jej, rozdobruchawszy, nie skłoniła aby z nią..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 93
" cza — rzekła. — Wzięła tego, którym ty wzgardziłaś. Bronisz tęsknił za tobą, Pepi mu przypominała ciebie... Rozśmiała się sucho Rolina. — A! to wyborne! — zawołała — i żyjecie w tych biednych Broniszowicach, które mu się zostały z całego majątku. Jakże tam wam? Z..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 94
" o dobroci męża, o życiu na wsi wygodnem i pańskiem. — Moja Balbino — rzekła Rolina w końcu — napiszże do nich, niech nas odwiedzą, zapraszam najserdeczniej. Chcę widzieć Pepi szczęśliwą mężatką, i Stacha... Znalazła się nadzwyczaj pańsko z Balbiną, i, ona co nikomu..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 95
" Orszak swój wielbicieli, księżna umiała zawsze utrzymać w wielkim komplecie, zwiększając go, dopełniając, mieniając swych służbowych szambelanów, naprzemiany okazując to jednemu, to drugiemu, szczególne względy swoje. Było to w jej naturze, że gdy się nawet z kim poróżniła,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 96
" mator niemiec; muzyk improwizator węgier, uczeń Liszta, naturalnie, któż nie jest uczniem Liszta? Rolina oddawna wielką miała ochotę urządzić u siebie teatr amatorski, spodziewając się urokiem jego wciągnąć — dotąd zimną i trzymającą się zdaleka, księżnę Matyldę. Wiele..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 97
" mi być mogło ciemnego i nieczystego... Książę Platon nadto był wielkim panem, aby się nim potrzebował okazywać i pamiętać o tem — ona bolała jeszcze nad przeszłością swoją. Jak z sobą, żyli małżonkowie, mógł świat sądzić, jak mu się podobało — w salonie księżna..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 98
" — O! rozesłano zaproszeń wiele — uśmiechając się mówiła Rolina — w mieście niema ani koncertu, ani żadnego atrakcyjnego widowiska... Chi lo sa: może trochę łaskawych się znajdzie. — Łaskawych! — przerwał Bongi — ale to wy łaskawi jesteście dla nich, że ich..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 99
" nicznych wielbicieli Roliny — przerwał rozmowę z Bongim. Baron odmładzający się tem uparciej im widoczniej starzał, w roli galanta śmiesznym być zaczynał. Księżna jako starego, dobrego przyjaciela przyjęła go bardzo uprzejmie — co go zawsze uszczęśliwiało, czyniło ruchliwym..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 100
" Dosyć już osób przybyło i salony się napełniały, towarzystwo ożywiać zaczęło, gdy w progu ukazał się Adam Morimer. On także należał do dobrych przyjaciół księżnej, która ze szczególnemi względami była dla utalentowanego młodzieńca, obawiając się może aby resztka..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 101
" dzisz pan, razem z tłumem, gdy ja najmniej z jego towarzystwa będę mogła korzystać. Morimer podniósł brwi, twarzą, wyrażał podziwienie. — Mościa księżno — rzekł — doprawdy! tak grzecznie mnie witasz jak gdybyśmy nie byli... dobremi dawnemi znajomemi! Rolina z wyrzutem..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 102
" Piękny Bronisz w istocie, opalony, ubrany troche z wiejska, wyglądał niedźwiedziowato i miał fizjognomię zadomowionego, szczęśliwego szlachcica, który niewiele o świat dbając, ani się do niego na strój, ani na minę nie wysila. Śmiała mu się dobrodusznie, poczciwa, okrągła,..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 103
" lecz w twarzach ich czytała że byli sobie, po. prostu — ludzie szczęśliwi. Tylko, takiego szczęścia wiejskiego ona im nie zazdrościła i wyżyćby w niem nie mogła. Świat o niem nie wiedział. Nim od nich przeszła księżna do innych swych gości, zapoznała szwagra i siostrę z..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 104
" jednej godziny mogła wiązać, rozplątywać, zadzierzgać mnóstwo małych intryżek, stanowiących sturamienny dramat dziwnego jej życia... Mąż nigdy jej nie był na zawadzie, zuchwale w oczach jego szeptała, ściskała ręce, umawiała się, uśmiechała oczyma śmiałemi zdając się..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 105
" Nachyliła ma się do ucha, widząc że mąż patrzy na nią., szepnęła coś, podała rękę — ode szła. Radjan zbladł i poczerwieniał — lecz, śmiał się hałaśliwie. O trzy kroki dalej, upadła jej batystowa chusteczka. Stojący tuż mężczyzna lat średnich schylił się aby ją..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 106
" Był to wystrzał — a bout portant. Bronisz jąkał się, przemówić długo nie mógł — był zburzony — przelękły. — Nie budź wspomnień umarłych — odezwał się poważnie. Milczeli chwilę. Stach dodał cicho: — Nie mogę być szczęśliwym, ale jestem spokojnym. —..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 107
" — Ale o tem oprócz ciebie, nie wie i nie powinien nikt wiedzieć — mówiła dalej z szyderskim śmiechem. — Dla świata ja muszę być szczęśliwą — i, przyznaj mi, noszę moją maskę tak że. z pod niej łez krwawych i męczarni nie widać. — Rolino, być że to może! —..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 108
" śmierci wnuka, dopiero teraz smutną swą podróż mogła przedsięwziąć. Pogrzeb jutro... bądź że na nim. — Niezawodnie. — Szkoda chłopca — westchnął hrabia. — Ale to są skutki zbyt pieszczotliwego i troskliwego wychowania. Trzymano go długo w niewoli i zamknięciu..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 109
" chanym. — Słówko — ale — na osobności. Książę Radjan, któremu pilno było do swoich, stanął krzywiąc się nieznacznie. Stary ten wielbiciel Roliny nudził go. — Pilne to? — Bardzo! — odparł St. Foix — pilne i ważne. Przemknęli się w milczeniu do bocznego gabinetu, w..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 110
" Wymyśleć coś podobnego nikt nie mógł, są szczegóły... Radjan stał biady i drżący. — Jakież to może następstwa pociągnąć za sobą? — zapytał pomyślawszy. — Żadnych innych, oprócz ewentualnego wezwania na świadectwo przed sądy. Mściwy amerykanin będzie umyślnie..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 111
" — Książę masz krewnych — powód do nagłego wyjazdu znajdzie się łatwo... Nic nie odpowiadając Platon podał rękę francuzowi i uścisnął dłoń jego silnie... Wyszli razem z gabinetu, na którego progu gospodarz już twarz starał się wyjaśnić. W oczach jego można było..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 112
" który pod koniec chodził jak struty — przeciągnął się dłużej niż zwykle. Wieczerza wykwintna, szampan, którego wypito niezliczoną ilość butelek, wesołość do najwyższego stopnia spotęgowały. Zabawa zmieniła się w bal, taniec ochoczy z początku, szalony w końcu. Godzina..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 113
" — Musimy natychmiast pomówić z sobą,... Rolina patrzała nań wielkiemi oczyma. — Powtarzam, jest interes nie cierpiący zwłoki, natychmiast mówić z sobą, musimy. Ze zmienionej twarzy, z natarczywości tej, nie wiedząc co wnioskować, Rolina przewidywała scenę zazdrości... —..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 114
" — Baron, który mi przyniósł gazetę — rzekł zimno — przewiduje że ten oszust przez zemstę, może swoją, dawną narzeczone wezwać na świadka, usiłować wciągnąć w to błoto, z którego się sam wyrwać nie potrafi... Miarkujesz pani, że żona moja, nosząca imię Radjanów, w..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 115
" tle tej przepaści, którą, widziała przed sobą, piorunowym wężykiem biegały słowa: Pomszczę się! Mąż jej tryumfował, lecz znalazł się rycersko, nie nadużywał swej siły, nie wysilał się na zwiększenie męczeństwa. — Wydałem rozkazy — rzekł — aby do drogi było..."

Bez serca : T. 3 obrazy naszych czasów. - strona 116
" o śmierci ciotki. Musieli dziś do dnia wyruszyć do Krymu. Bongi podniósł ręce do góry. — Biedna ta ofiara! — zawołał. — Więc i ona towarzyszy mężowi!! Zawsze i wiecznie poświęcać się musi dla drugich — złote serce!!   KONIEC. "