Benito Juarez - strona 41
- Z jakiego powodu?
- Ponieważ jeden z członków tajnego stowarzyszenia, do którego należą, oświadczył publicznie, że jako naród potrafilibyśmy rządzić się sami i że byłoby znacznie lepiej pracować dla siebie zamiast dla innych.
- Co się stanie z tymi zakładnikami?
- Nie wiem, wszyscy czekamy z wielkim niepokojem. Całą nadzieję pokładamy w... w...
Gospodarz ugryzł się w język.
- W czymże lub w kimże ta nadzieja? - W Juarezie.
Nazwisko to wymówił szeptem. Myśliwy ledwie je dosłyszał.
- W Jaurezie? Dlaczego właśnie w nim?
- To przecież nasz prezydent. Wybraliśmy go, było nam dobrze pod jego rządami.
- Ponieważ jeden z członków tajnego stowarzyszenia, do którego należą, oświadczył publicznie, że jako naród potrafilibyśmy rządzić się sami i że byłoby znacznie lepiej pracować dla siebie zamiast dla innych.
- Co się stanie z tymi zakładnikami?
- Nie wiem, wszyscy czekamy z wielkim niepokojem. Całą nadzieję pokładamy w... w...
Gospodarz ugryzł się w język.
- W czymże lub w kimże ta nadzieja? - W Juarezie.
Nazwisko to wymówił szeptem. Myśliwy ledwie je dosłyszał.
- W Jaurezie? Dlaczego właśnie w nim?
- To przecież nasz prezydent. Wybraliśmy go, było nam dobrze pod jego rządami.