Ben Hur - strona 26
- Nie było chyba narodu na ziemi - zaczęła - który w poczuciu swej godności nie sądził być przynajmniej równym każdemu innemu; zawsze zaś naród postępujący naprzód mienił się najwyższym. Gdy Rzymianin patrzy na Izraela z tego stanowiska, naśladuje tylko ciemnotę Egipcjanina, Asyryjczyków i Macedończyków; jeśli urąga Bogu, weźmie tę samą co tamci zapłatę.
W miarę jak mówiła, głos jej nabierał pewności: - Nie ma prawa, które narodom zapewniłoby jedynowładztwo i zwierzchność nad drugimi narodami, toteż próżnymi są wszelkie w tym względzie roszczenia i sprzeczki. Naród wzrasta, idzie drogą mu przeznaczoną, a gdy spełnił swe posłannictwo, umiera sam lub za przyczyną obcej siły. Naród, który zniszczył poprzednika, zajmuje jego miejsce i imię swe pisze na pomnikach tamtego - takie jest prawo historii. Gdybym miała odwagę uzmysłowić Boga i ludzkość jakim prostym obrazem, nakreśliłabym linię i koło. Linia oznaczałaby Boga, bo tylko Pan dąży zawsze prosto i naprzód; koło byłoby godłem człowieka, bo on postępuje, rusza się, ale w miejscu. Nie sądzę, aby losy i przeznaczenia narodów miały być równe, z pewnością nie ma dwóch jednakowych. Różnica jednak nie polega, jak wielu mniema, na większym lub mniejszym obwodzie kota, które narody zakreślają, ani w obszarze ziemi, którą zdobyły, ale na kierunku postępu, zbliżającego je do Boga, bo tylko ten naród jest wielki, który przy Nim stoi.
- Gdybym się tu w mym dowodzeniu zatrzymała, byłoby to stać na miejscu. Idźmy więc dalej, tym bardziej, że są pewne wyraźne znaki, podług których łatwo wymierzyć, czy w kole, które naród zakreśla, jest jaki postęp. Zacznijmy od porównania Rzymian z Hebrajczykami. Najłatwiej ocenić stosunek narodu do Boga, gdy przypatrzymy się jego codziennemu życiu. Pominąwszy
www.hotel-habenda.pl
czas, w którym Izrael zapomniał o Bogu, Rzym nie znał go nigdy, a zatem nie ma tu porównania.
Twój przyjaciel - czyli raczej ten, który był twoim przyjacielem, twierdził, jeśli dobrze zrozumiałam, że nie mieliśmy ani poetów, ani artystów, ani wojowników, słowem, osądził, że brak nam wielkich ludzi. Abyś ocenił doniosłość takiego zarzutu, trzeba, abym ci powiedziała, kto właściwie jest wielkim człowiekiem. Jest nim ten, moje dziecię, czyje życie dowodzi, że był, jeśli nie wybranym wyraźnie przez Boga, to przynajmniej działanie jego było uświęcone wolą Bożą. Babilończyka przeznaczył Pan, aby był karą ojców naszych za to, że Mu nie byli posłuszni, i pozwolił Pan, aby ich uprowadził do niewoli. Persowi znów rozkazał, aby naród wybrany przywiódł do ziemi ojców. Większym zaś uczynił Pan Macedończyka, bo jemu dane było pomścić zburzenie Judei i świątyni. Szczególnie odznaczył tych ludzi Pan, wybierając ich za narzędzie do spełnienia najwyższych celów, a choć byli poganami, nie czyni to ujmy ich chwale. Tego objaśnienia nie zapomnij w dalszym ciągu mej mowy. Ogólnie panuje mniemanie, że wojna jest najszlachetniejszym zajęciem człowieka, a owoce i zaszczyty na polu bitwy zdobyte, najwznioślejszymi. Chociaż świat tak sądzi, nie daj się zwieść ułudzie. Póty istnieć będzie rozkaz czci Boga, póki będzie coś, czego rozumem objąć nie zdołamy. Czymże jest modlitwa barbarzyńcy, jeśli nie błagalnym jękiem wobec siły i przemocy, które jedynie uważa za boskie przymioty. Czymże jest Jowisz, jeśli nie uosobieniem potęgi w rzymskim bohaterze? Grekom należy się wielka sława, że pierwsi uznali rozum nad siłę; w Atenach mówców i filozofów więcej cenią od wojowników. Poetów zaś wieńczą niewiędnącymi wawrzynami. Ojcowie nasi ponad wszystko czcili Boga, a wyrazem ich wiary, zamiast jęku bojaźni, były Psalmy i Hosanna! Tak Hebrajczycy, jak Grecy pragnęli popchnąć świat naprzód i w górę, ale niestety! Rządy tego świata uważały za konieczny warunek swego istnienia wojnę. Dlatego też Rzymianie wynieśli Cezara ponad rozum, ponad Boga nawet i uważają w nim jedyne wyobrażenie potęgi.
Potęga Grecji rosła w miarę swobody ducha, a cały zastęp myślicieli świadczyć o niej będzie po wszystkie czasy. Tak wszechstronna była ich wiedza, że nawet zwycięzcy Rzymianie naśladują ich we wszystkim, z wyjątkiem sztuki wojennej. Dzisiaj mówcy na Forum biorą sobie za wzór greckich mówców, w śpiewie rzymskim wyraźnie brzmi rytm grecki, a jeśli który z obywateli Rzymu otworzy usta na pochwałę cnoty lub zapuści się w badania tajemnic natury, to słowa jego będą albo przywłaszczeniem sobie myśli, albo też pokaże się, że jest uczniem i wyznawcą szkoły greckiej. W niczym, prócz wojny, Rzym nie może sobie rościć prawa do oryginalności. Jego cyrk i widowiska są greckimi w pomyśle. Aby się dzikiemu tłumowi podobać mogły, zbryzgano je krwią. Religia Rzymian, jeśli ich bałwochwalstwo można tak nazwać, jest zlepkiem nauk i obrzędów zapożyczonych od wszystkich podbitych narodów; ich najwyższą czcią otoczone bóstwa - Mars i Jowisz - z greckiego przecież Olimpu ród swój wiodą. Tak więc, mój synu, wśród ludów całego świata Izrael zjedna tylko Grecją walczyć może o pierwszeństwo. Z nią tylko współubiegać się o palmę zasługi, którą przystoi wieńczyć jedynie prawdziwy geniusz.
Miłość własna Rzymian tak ich oślepia, że nie widzą nic prócz siebie a w ślepocie tej tak zaskorupieli, że nie przebije jej żaden jaśniejszy promień. O niegodziwi rabusie! Ziemia pod ich stąpaniem drży jak boisko pod uderzeniem cep! Czemuż mój synu, muszę ci powiedzieć,
W miarę jak mówiła, głos jej nabierał pewności: - Nie ma prawa, które narodom zapewniłoby jedynowładztwo i zwierzchność nad drugimi narodami, toteż próżnymi są wszelkie w tym względzie roszczenia i sprzeczki. Naród wzrasta, idzie drogą mu przeznaczoną, a gdy spełnił swe posłannictwo, umiera sam lub za przyczyną obcej siły. Naród, który zniszczył poprzednika, zajmuje jego miejsce i imię swe pisze na pomnikach tamtego - takie jest prawo historii. Gdybym miała odwagę uzmysłowić Boga i ludzkość jakim prostym obrazem, nakreśliłabym linię i koło. Linia oznaczałaby Boga, bo tylko Pan dąży zawsze prosto i naprzód; koło byłoby godłem człowieka, bo on postępuje, rusza się, ale w miejscu. Nie sądzę, aby losy i przeznaczenia narodów miały być równe, z pewnością nie ma dwóch jednakowych. Różnica jednak nie polega, jak wielu mniema, na większym lub mniejszym obwodzie kota, które narody zakreślają, ani w obszarze ziemi, którą zdobyły, ale na kierunku postępu, zbliżającego je do Boga, bo tylko ten naród jest wielki, który przy Nim stoi.
- Gdybym się tu w mym dowodzeniu zatrzymała, byłoby to stać na miejscu. Idźmy więc dalej, tym bardziej, że są pewne wyraźne znaki, podług których łatwo wymierzyć, czy w kole, które naród zakreśla, jest jaki postęp. Zacznijmy od porównania Rzymian z Hebrajczykami. Najłatwiej ocenić stosunek narodu do Boga, gdy przypatrzymy się jego codziennemu życiu. Pominąwszy
Reklama za free:
Kręgielnia Wielkopolska
Proponujemy Kręgielnia Wielkopolska. U nas, w naszym bogatym asortymencie.www.hotel-habenda.pl
Twój przyjaciel - czyli raczej ten, który był twoim przyjacielem, twierdził, jeśli dobrze zrozumiałam, że nie mieliśmy ani poetów, ani artystów, ani wojowników, słowem, osądził, że brak nam wielkich ludzi. Abyś ocenił doniosłość takiego zarzutu, trzeba, abym ci powiedziała, kto właściwie jest wielkim człowiekiem. Jest nim ten, moje dziecię, czyje życie dowodzi, że był, jeśli nie wybranym wyraźnie przez Boga, to przynajmniej działanie jego było uświęcone wolą Bożą. Babilończyka przeznaczył Pan, aby był karą ojców naszych za to, że Mu nie byli posłuszni, i pozwolił Pan, aby ich uprowadził do niewoli. Persowi znów rozkazał, aby naród wybrany przywiódł do ziemi ojców. Większym zaś uczynił Pan Macedończyka, bo jemu dane było pomścić zburzenie Judei i świątyni. Szczególnie odznaczył tych ludzi Pan, wybierając ich za narzędzie do spełnienia najwyższych celów, a choć byli poganami, nie czyni to ujmy ich chwale. Tego objaśnienia nie zapomnij w dalszym ciągu mej mowy. Ogólnie panuje mniemanie, że wojna jest najszlachetniejszym zajęciem człowieka, a owoce i zaszczyty na polu bitwy zdobyte, najwznioślejszymi. Chociaż świat tak sądzi, nie daj się zwieść ułudzie. Póty istnieć będzie rozkaz czci Boga, póki będzie coś, czego rozumem objąć nie zdołamy. Czymże jest modlitwa barbarzyńcy, jeśli nie błagalnym jękiem wobec siły i przemocy, które jedynie uważa za boskie przymioty. Czymże jest Jowisz, jeśli nie uosobieniem potęgi w rzymskim bohaterze? Grekom należy się wielka sława, że pierwsi uznali rozum nad siłę; w Atenach mówców i filozofów więcej cenią od wojowników. Poetów zaś wieńczą niewiędnącymi wawrzynami. Ojcowie nasi ponad wszystko czcili Boga, a wyrazem ich wiary, zamiast jęku bojaźni, były Psalmy i Hosanna! Tak Hebrajczycy, jak Grecy pragnęli popchnąć świat naprzód i w górę, ale niestety! Rządy tego świata uważały za konieczny warunek swego istnienia wojnę. Dlatego też Rzymianie wynieśli Cezara ponad rozum, ponad Boga nawet i uważają w nim jedyne wyobrażenie potęgi.
Potęga Grecji rosła w miarę swobody ducha, a cały zastęp myślicieli świadczyć o niej będzie po wszystkie czasy. Tak wszechstronna była ich wiedza, że nawet zwycięzcy Rzymianie naśladują ich we wszystkim, z wyjątkiem sztuki wojennej. Dzisiaj mówcy na Forum biorą sobie za wzór greckich mówców, w śpiewie rzymskim wyraźnie brzmi rytm grecki, a jeśli który z obywateli Rzymu otworzy usta na pochwałę cnoty lub zapuści się w badania tajemnic natury, to słowa jego będą albo przywłaszczeniem sobie myśli, albo też pokaże się, że jest uczniem i wyznawcą szkoły greckiej. W niczym, prócz wojny, Rzym nie może sobie rościć prawa do oryginalności. Jego cyrk i widowiska są greckimi w pomyśle. Aby się dzikiemu tłumowi podobać mogły, zbryzgano je krwią. Religia Rzymian, jeśli ich bałwochwalstwo można tak nazwać, jest zlepkiem nauk i obrzędów zapożyczonych od wszystkich podbitych narodów; ich najwyższą czcią otoczone bóstwa - Mars i Jowisz - z greckiego przecież Olimpu ród swój wiodą. Tak więc, mój synu, wśród ludów całego świata Izrael zjedna tylko Grecją walczyć może o pierwszeństwo. Z nią tylko współubiegać się o palmę zasługi, którą przystoi wieńczyć jedynie prawdziwy geniusz.
Miłość własna Rzymian tak ich oślepia, że nie widzą nic prócz siebie a w ślepocie tej tak zaskorupieli, że nie przebije jej żaden jaśniejszy promień. O niegodziwi rabusie! Ziemia pod ich stąpaniem drży jak boisko pod uderzeniem cep! Czemuż mój synu, muszę ci powiedzieć,
Oznaczenia: Kręgielnia Wielkopolska