Beatrice - strona 50
nim, nie wiedziałem nic o sobie; gdy odeszła i znikła, znowum się dowiedział, bo się czuję chory... Eliza nadspodziewanie zdrowa, radość staje jej za siłę, choć sześć nocy z rzędu nie zasnęła ani na chwilkę — wygląda świeżo." Z czasem nowy tytuł jej nadaje, jest to już Donna — drobnostka, ale zasługująca na zaznaczenie. Zygmunt tylko bliskich sercu nazwami rozmaitymi udarowywał. Już nawet wiersz:
O piękna moja, bądź błogosławiona, zatytułowany w autografie: Do Elizy — nosi datę rok 1852. Córka jednak tych obojętnych małżonków, przedwcześnie zmarła orlica, epokę zbliżenia rodziców o rok później naznacza. Piękne to świadectwo umarłym od umierającej wystawione ma dla nas znaczenie źródła pierwszorzędnego.
www.etykiety-drescher.pl
/>A wiele delikatności w sądzie, jakie święte przywiązanie roztęsknionego serca, religijna cześć dla rodzicielki! Pracowała nad jej życiorysem w przededniu konania, czuła, że matce wyrządzono niesprawiedliwość, pragnęła wywalczyć dla niej przynależne prawa obywatelstwa. Przypuszczam więc, że uczynimy choć w części zadość jej gorącym, niezupełnie urzeczywistnionym pragnieniom, przytaczając ustęp odnośny. O piękna moja, bądź błogosławiona, zatytułowany w autografie: Do Elizy — nosi datę rok 1852. Córka jednak tych obojętnych małżonków, przedwcześnie zmarła orlica, epokę zbliżenia rodziców o rok później naznacza. Piękne to świadectwo umarłym od umierającej wystawione ma dla nas znaczenie źródła pierwszorzędnego.
Reklama za free:
Nalepki
Proponujemy Nalepki. U nas, w naszym bogatym asortymencie.www.etykiety-drescher.pl
„I dlatego pani błagam (pisze do p. A. T.), uczyń tak... abym mogła ukończyć razem z tobą rozpoczętą pracę przede wszystkim biografii mojej świętej, anielskiej matki, o której rzeczywistej wartości moralnej i wyższości umysłowej, oprócz tych, co koło niej krążyli ciągle
i wszędzie, nikt w kraju nie ma wyobrażenia, nikt ani się domyśla, że jeżeli siłą talentu nie dorównywała ojcu mojemu, to myśli polotem, podniosłością ducha, żarem uczuć, a nawet wszechstronnością wykształcenia była może jedyną u nas kobietą, zdolną odpowiedzieć ideałowi wielkiego poety. Że tak było, że mnie nie zaślepia miłość synowska, przekonałam drogą panią jej listami do ojca pisywanymi i wierszem, którym on, w pokorze i zachwycie przez nią rozmodlon, bije się w piersi wołając: «Bo sperzyniały me nieba i raje tylko dlatego, że cię nie kochałem . A dalej w ostatnich strofach: «Dłonią mi z czoła zdejm żywota bolę, bo już na wieki ja cię ukochałem .
Że ją poślubił bez miłości, to wiedzą wszyscy, ale że ją na rok przed urodzeniem moim (1853) ocenił i najgorętszą ukochał miłością, to do tego stopnia jest ogółowi niewiadomym, że nawet w kursach literatury polskiej spotykałam się z frazesami, wyrażającymi ubolewanie nad losem poety, ożenionego z osobą miernego umysłu. Wypro-
Oznaczenia: Nalepki