www.ofn-studia.edu.pl

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach
Bełza Władysław


Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 1
" Władysław Bełza   BAŚŃ O KRÓLEWNIE NA DREWNIANYCH NÓŻKACH   Była sobie królewna, Chyba wróżkom pokrewna, Bo od młodych lat była, Tak nadobna i miła, Taka dobra i słodka, Taka luba pieszczotka, Taka jakaś przylepka, Takie miała ci..."

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 2
" Aż tu razu pewnego, Dnia, nie pomnę, którego, Gdy ze swymi dworzany, Znów puściła się w tany: Nagle w wirze mazura, Kiedy przyszła jej tura, Ktoś ją trącił z nienacka, A że śliska posadzka, Więc się nagle zachwiała, I bęc !... nóżki złamała ! Leży biedna..."

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 3
" Piosnka wpada do ucha, A królewna jej słucha, Słucha, słucha i myśli: — Żeby do mnie tu przyśli, Poradzili niebodze, Która cierpi tak srodze! A wtem drzwi się otwarły, Naprzód weszły dwa karły; Jeden dźwigał koronę, Drugi berło złocone; A za nimi do sali,..."

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 4
" W takim blasków potoku, Z dumą w czole i w oku, W szatach jakby do ślubu, Od trzewików do czubu, Przyodziany wspaniale, Wszedł królewicz na salę. Uderzyły fanfary, Organ ozwał się stary, A panowie i panie, Ile w piersiach sił stanie, Ile w nich się tchu kryje:..."

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 5
" Poszedł prędko do boru, Zrobił nóżki z jaworu, Z trzewiczkami na drewnie, I darował królewnie. A królewna już rada, Nowe nóżki zakłada, I próbuje i skacze, I już więcej nie płacze, Bo jej nóżki drewniane, Leżą jakby ulane. Czule zbawcy dziękuje,..."

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 6
" Co jak srebrny szum fali, Powiał raźno po sali. A królewicz na przedzie, Ten rycerski tan wiedzie, Co z wojennej kurzawy, W blasku zwycięstw i sławy, Do królewskich podwoi, Wszedł przy szabli i zbroi; Co to taki jest stary, Jak nasz taniec z Tatary, W który nieraz z..."

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 7
" Zanim wsparły go sługi: Runął tancerz jak długi... Poskoczyły sługusy: Duży, średni i kusy; Przywołano karzełka, Co był mały jak pchełka; Sprowadzono lekarza, Z pobliskiego cmentarza, Co tam właśnie wprowadzał, Kogoś, co mu zawadzał. Lecz daremne ich rady,..."

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 8
" Kto dla marnej zabawy, Rzuca ważne w kąt sprawy: Czy on królem potężnym, Czy też chłopem siermiężnym, Gdy niebacznie los kusi, Taki koniec mieć musi! Bo treść życia, młodzieży, Nie na fraszkach zależy; Nie na tańcach, swywoli, Co czas chłoną powoli, I są godne..."

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 9
" Gdy tak wszyscy coś radzą, A lekarze się wadzą: Głos dobiega ich z dala, Wędrownego górala, Co w swej górskiej zaciszy, Robi łapki na myszy. Więc karzełek powiada: — „Proszę panów, jest rada; Po co szukać lekarza? Zawołajmy druciarza, Niech nam księcia..."

Baśń o królewnie na drewnianych nóżkach - strona 10
" Aż od płaczu niebogi, Wilgoć weszła w podłogi, I pokryły się mury, Pleśnią od tej tortury... Wreszcie kwartał dobiega, Jak się płacz jej rozlega; Aż po roku się cała, W łzy rzęsiste rozlała, I zrobił się z królewny, Staw szeroki, rozlewny, W którym..."