Baśń Nocy Świętojańskiej - strona 23
JEDEN Z BŁĘDNYCH OGNIKÓW
A dajże raz spokój!
KALINA
O!... Któż to mówił, że nic się nie lęka ?
Wchodzi
WOJTEK
A to mnie wodzi te echo.
Panny leśne uciekają.
Dziewuchy!
To ja, to Wojtek z Przysiółka,
hań, od jeziora, na prawo...
do siebie
Widziałem jakieś ogniki...
Od dawnam słyszał, jako starzy ludzie
A dajże raz spokój!
KALINA
O!... Któż to mówił, że nic się nie lęka ?
Wchodzi
WOJTEK
A to mnie wodzi te echo.
Panny leśne uciekają.
Dziewuchy!
To ja, to Wojtek z Przysiółka,
hań, od jeziora, na prawo...
do siebie
Widziałem jakieś ogniki...
Od dawnam słyszał, jako starzy ludzie